loader image

Liczba zadanych pytań

00092
zadaj pytanie

Stwardnienie rozsiane to choroba z autoagresją, czyli w naszym mózgu robi się stan zapalny –organizm sam atakuje mózg i rdzeń kręgowy. Dodatkowo te procesy stymulują neurodegenerację, czyli wtórnie uszkadza się układ nerwowy, ale nie jest to związane jedynie z wspomnianym procesem zapalnym. Problem polega na tym, że obecnie potrafimy leczyć tylko proces zapalny. Wszystkie leki stosowane w SM są lekami przeciwzapalnymi. Procesy neurodegeneracyjne cały czas toczą się w organizmie.

Proces neurodegeneracyjny jest dominujący w przypadku postaci pierwotnie postępującej – procesu zapalanego jest mało. Lek, który pacjenci otrzymują, to jedyny lek, który ma udowodnioną jakąkolwiek skuteczność. Zadaniem terapii jest stabilizacja rozwoju choroby.

Dodatkowo warto dołączyć do tego sumienną rehabilitację, aby poprawić swoją funkcjonalność.

Należy pamiętać, że efekty leczenia, jak i rehabilitacji, można oceniać po upływie roku – więc proszę się nie zniechęcać. Jest to leczenie, które musi potrwać klika miesięcy, aby dało rezultaty.

PL2209301408

Konieczna jest wizyta u laryngologa, ponieważ są to objawy typowo laryngologiczne. Tego typu objawy nie są raczej związane ze stwardnieniem rozsianym.

PL2209301408

To również bardzo indywidualna sprawa, bo zależy od tego jaki to jest nowotwór i na jakim etapie leczenia. Większość leków chemioterapeutycznych to leki, które też osłabiają układ odpornościowy. W związku z tym nie można ich łączyć z lekami na stwardnienie rozsiane, bo można spotęgować działania niepożądane i w większości przypadków, jeśli pacjent choruje na SM i dowiaduje się, że ma nowotwór i że zalecana jest chemioterapia, to wstrzymujemy leczenie SM aż pacjent z tego nowotworu zostanie wyleczony – nie będzie już efektu chemioterapii i będzie mógł wrócić do leczenia stwardnienia rozsianego. Być może zmienimy też wtedy lek. Są natomiast sytuacje, kiedy mamy na przykład nowotwory leczone wyłącznie hormonalnie i wtedy nie ma jakiś specjalnych przeciwwskazań, żeby takie leczenie, zwłaszcza z pewnymi grupami leków na SM, współistniało. Sprawa jest bardzo indywidualna, natomiast na pewno nigdy żaden neurolog nie będzie włączał terapii na SM u pacjenta, który jest aktualnie z jeszcze niewyjaśnioną chorobą onkologiczną, bo wtedy znów mówimy o „wadze” choroby. Stwardnienie rozsiane wpływa na sprawność i jakość życia, ale wiele nowotworów potencjalnie może wpływać na przeżycie, czyli to jest poziom wyżej i wtedy onkologia dominuje nad stwardnieniem rozsianym. Trzeba najpierw wyleczyć nowotwór i dopiero wtedy pomyśleć o włączeniu leku na SM. Zaznaczam, że wiele leków z chemioterapii to leki, które na SM mogą działać korzystnie – hamować postęp choroby, jej aktywność zapalną, bo po prostu niszczą układ odpornościowy. A więc dodatkowym efektem chemioterapii może być też korzystny wpływ na stwardnienie rozsiane. Wcale nie potrzeba wtedy dodatkowego leku. Zależy więc to wszystko od nowotworu, od etapu terapii, od rodzaju leczenia onkologicznego. To bardzo złożony temat, nie ma też jednoznacznego wykluczenia, zwłaszcza gdy u pacjenta występuje nowotwór w wywiadzie, czyli w przeszłości. Bo jeśli chorował on kiedyś na nowotwór, z którego został wyleczony, a pacjent jest obserwowany – na przykład miał raka tarczycy 5 lat temu i jest raz na rok badany pod kątem wznowy, to leki „łagodne” immunologicznie, a w programie leczenia SM mamy takich kilka, może stosować. Jednocześnie oczywiście musi być pod kontrolą onkologiczną. A więc jest to sprawa bardzo indywidualna.

W przebiegu stwardnienia rozsianego dobry kontakt z lekarzem jest bardzo istotny. Może wpływać na przebieg leczenia, dawać osobie chorej poczucie bezpieczeństwa i wsparcia. .Jeżeli jesteś w programie lekowym, poinformuj lekarza jak przebiega leczenie – czy pojawiły się skutki uboczne, czy nie masz problemów z przyjmowaniem leków itd. W przypadku, gdy leczenie okaże się nieskuteczne lub niesie za sobą zbyt silne skutki uboczne, możliwa jest zmiana leku.

W każdym momencie leczenia możesz też zdecydować się na zmianę ośrodka leczenia. Mapę ośrodków leczenia stwardnienia rozsianego w Polsce znajdziesz na stronie: Mapa SM (ptsr.org.pl) wraz z informacjami o czasie oczekiwania do pierwszego wolnego terminu wizyty u specjalisty.

175444

Opisane przez Panią objawy mogą sugerować stwardnienie rozsiane, ponieważ są to zmiany dość typowe dla tej choroby. Jeżeli nie było rzutu, a choroba trwa już 2 lata w sposób postępujący (niedowład kończyny dolnej nasilił się), to są spełnione kryteria postaci pierwotnie postępującej. Czas rozpoczęcia leczenia w przypadku stwardnienia rozsianego jest bardzo ważny, dlatego dalsza obserwacja pacjenta przez rok to zdecydowanie za długo. Leczenie w ramach programu lekowego NFZ tej postaci może i powinno być rozpoczęte od razu.

Stwardnienie rozsiane to choroba przewlekła trwająca całe życie i jest to choroba niezwykle heterogenna, co oznacza, że jest bardzo zmienna w zakresie objawów klinicznych i ich natężenia, w zakresie obrazu rezonansowego i w zakresie jej przebiegu.

Objawy stwardnienia rozsianego mogą być bardzo zróżnicowane, a wynika to z różnego rozmieszczenia zmian chorobowych w mózgu i rdzeniu. Na początku choroby zmiany często pojawiają się w nerwie wzrokowym, który de facto nie jest klasycznym nerwem, tylko wypustką w mózgu. Zmiany te prowadzą do zaburzeń widzenia. Jest to prawie zawsze zaburzenie widzenia jednooczne, z którym zmaga się ok. 50% pacjentów. Zaburzenia te mogą mieć różnych charakter np. przymglenia, mroczka centralnego lub pacjent może nie widzieć tylko górnej lub dolnej części pola widzenia. Objawy te zazwyczaj bardzo często ustępują samoistnie po kilkunastu dniach, co może być bardzo mylące dla pacjenta.

Kolejnym charakterystycznym objawem są zaburzenia czucia powodujące np. zmienne czucie dotyku, które powoduje, że dotykając przedmiot mamy wrażenie jakbyśmy dotykali go przez jakiś materiał. Takie zaburzenia mogą występować np. w dłoniach, na policzkach lub w innych miejscach ciała i utrzymują się przez pewien czas.

Kolejnymi oznakami stwardnienia rozsianego mogą być zaburzenia ruchowe, czyli niedowłady – na początku niewielkie rąk lub nóg. Mamy wrażenie, że przy wykonywaniu czynności bardziej złożonych, takich jak: zrobienie herbaty, mieszanie cukru czy podnoszenie przedmiotów, coś dzieje się z naszą ręką, robi się mniej sprawna, a wykonywane ruchy są mniej zgrabne. Zaburzenia kończyn dolnych mogą objawiać się osłabieniem kończyn dolnych po dłuższym chodzeniu.

Dodatkowo mogą pojawić się zaburzenia koordynacji, czyli problemy z wykonywaniem czynności celowych, np. chcemy położyć przedmiot w konkretnym miejscu i mamy problem z wycelowaniem w to miejsce. Z zaburzeniami koordynacji mogą łączyć się zaburzenia równowagi, czyli np. bardzo częste zawroty głowy, poczucie braku stabilności (wrażenie nierównej podłogi lub ściągania w jedną stronę) lub rzadziej wrażenie wirowania. Czasami zaburzenia równowagi mogą być połączone z nudnościami lub nawet wymiotami.

Wszystkie wymienione wyżej objawy mogą występować w różnych konstelacjach i w różnych nasileniach. Objawem stwardnienia rozsianego może być mrowienie palców dłoni lub mrowienie całej i dłoni i osłabienie ruchów stopy. W momencie pojawienia się takich objawów, trwających kilka dni, konieczna jest wizyta u neurologa w celu ich weryfikacji.

PL2108309974