Wszystko zależy od rodzaju spaceru. Zgodnie ze stanowiskiem WHO, czyli Światowej Organizacji Zdrowia, każdy ruch się liczy – dlatego zabiegamy o każdy ruch, cieszymy się każdym ruchem i każdy ruch jest ważny, ponieważ jak wiadomo, tego ruchu nam wszystkim brakuje.
Jednak pamiętajmy, że 60 minutowy spacer może mieć różne natężenie. Można iść wolno i w ogóle nie czuć, że się idzie. Można też przyspieszyć, iść po nierównym terenie albo iść pod górkę, i będzie ciężej. W obu przypadkach wciąż jestem na godzinnym spacerze, ale ich efekty będą inne..
Co do zasady, WHO zaleca, że powinniśmy mieć około 150 minut aktywności fizycznej w tygodniu, jeżeli chcemy utrzymać swój tzw. dobrostan zdrowotny. Te 150 minut tyczy się aktywności o charakterze umiarkowanym. Oznacza to, że na przykład w trakcie spaceru, troszkę się zmęczymy, oddech i tętno przyspieszą. To obciążenie jest dosyć istotne.
W przypadku pytania o to, czy lepsze jest bieganie czy chodzenie – wszystko zależy od tego, jaki wysiłek wkładamy w te czynności. Można iść i osiągnąć korzystny poziom obciążenia z lekką zadyszką, a można biegać bez żadnej zadyszki.
Generalnie chodzi o to, żeby się obciążać optymalnie do własnych możliwości – to jest ten umiarkowany poziom wysiłku: czuję to obciążenie, ono ma na mnie wpływ, ale nie powoduje nadmiernego zmęczenia.
Zalecam też łączenie różnych rodzajów aktywności fizycznej. Zawsze dążymy do różnorodności, zawsze warto gdzieś dodać trochę siły, trochę mobilności, trochę utrzymania zakresu ruchu, trochę ćwiczeń oddechowych.
PL2205042748
Mamy badania przeprowadzone w kilku państwach na kilku tysiącach uczestników, które potwierdzają związek między zachorowaniem na SM, a aktywnością fizyczną. Jeżeli w okresie dorastania osoby uprawiały jakąś aktywność fizyczną, miały mniejsze ryzyko zachorowania na SM, ale nie każda aktywność fizyczna się liczyła – mówimy o aktywności o co najmniej umiarkowanym nasileniu. Uczestnicy badania, którzy dużo się ruszali z co najmniej umiarkowanym nasileniem, byli mniej narażeni na ryzyko zachorowania na SM. Osoby, które miały większe ryzyko zachorowania na SM były otyłe i paliły papierosy.
PL2205042748
Wszystko zależy od pacjenta i od jego potrzeb. Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Dla jednych lepsza będzie terapia indywidualna, bo charakteryzuje się większą intymnością, a dla drugich terapia grupowa, w której mamy możliwość posłuchania tego co inni o nas myślą, jak inni nas odbierają i jakie inni mają doświadczenia.
Na pewno w przypadku depresji o umiarkowanie ciężkich objawach – czyli jeszcze niewskazaną do hospitalizacji – doradziłabym raczej terapię indywidualną.
PL2206074504
Zaburzenia oddawania stolca dotykają około 40-70% pacjentów ze stwardnieniem rozsianym. Występują zatem dość często i wiążą się z istotnym zmniejszeniem jakości życia. Większa niepełnosprawność oraz liczne zmiany demielinizacyjne w rdzeniu kręgowym są czynnikami ryzyka zaburzeń wypróżnienia. Uszkodzenie dróg nerwowych odpowiadających za świadomą kontrolę nad defekacją w przebiegu SM najczęściej prowadzi do zaburzeń pod postacią zaparć. Znacznie rzadziej występuje nietrzymanie stolca czy utrata czucia wypełnienia odbytnicy i potrzeby defekacji. Zaburzenia oddawania stolca zwykle mają złożony charakter i wieloczynnikową przyczynę (zmniejszenie kontroli ośrodków nerwowych, osłabienie mięśni ściany brzucha, zburzenia czynności mięśni dna miednicy, zaburzenia czucia w okolicy krocza, zła dieta, leki, czynniki psychologiczne i behawioralne, choroby współistniejące). W związku z tym prawidłowa ocena tych zaburzeń i wdrożenie odpowiedniego postępowania, często stanowią wieloetapowy, długotrwały proces, z wypróbowywaniem różnych metod leczniczych dostosowanych do typu dolegliwości – leków, ale również innych interwencji. W przypadku nasilonych lub uporczywych objawów często potrzebne jest leczenie pod nadzorem proktologicznym lub gastroenterologicznym. Należy pamiętać, że w przypadku problemów związanych z wypróżnieniem, warto zachować higieniczny tryb życia, tj. odpowiednią dietę bogatą w błonnik, a także odpowiednią ilość przyjmowanych płynów.
PL2206074505
Należy pamiętać, że pewne leki warto przyjmować w trakcie posiłku, który zawiera trochę tłuszczu. Skoro po jajecznicy odczuwane są bóle brzucha, to warto spróbować z jakimś innym posiłkiem, np. kanapką z serem żółtym lub warzywami polanymi oliwą. Niektórzy pacjenci przyjmują lek z łyżeczką oleju lnianego lub oliwą.
PL2209301408
Osoby ze stwardnieniem rozsianym, tak jak każde inne, mają „prawo” mieć inną chorobę, albo też chcieć poprawić urodę. Oczywiście zabiegi, operacje plastyczne mają różne wskazania, czasem są koniecznością, jak na przykład w przypadku dużej blizny czy operacji bariatrycznej u pacjentów borykających się z otyłością. Tak więc czasem wykonanie takiego zabiegu jest bezwzględnie wskazane u pacjenta i wówczas na ogół piszemy – jeśli pacjent ma niezaburzoną odporność – że z punktu widzenia neurologicznego nie ma takich przeciwwskazań. Pacjenta należy traktować indywidualnie, zrozumieć jego różne potrzeby, ale bezpieczeństwo pacjenta powinno być zawsze nadrzędną wartością. Jeśli pacjent jest – na przykład – świeżo po rzucie, albo ma jakąś nową aktywność w rezonansie i/lub zmiany, które się wzmacniają po podaniu kontrastu, wówczas, jeśli zabieg nie jest niezbędny z punktu widzenia zdrowia czy życia pacjenta, to pewnie należałoby się zastanowić nad jego odroczeniem, ponieważ jakikolwiek zabieg, zwłaszcza zabieg w znieczuleniu ogólnym, jest w pewnym sensie stresem dla organizmu i może spowodować pogorszenie, kiedy pacjent będzie z tego zabiegu się regenerował. Wiadomo, że zabieg jest też zawsze ryzykiem jakiejś infekcji, a znów infekcja może sprzyjać wystąpieniu rzutu. A więc, jeśli pacjent jest akurat w labilnym momencie, w którym jego stan zdrowia, jeśli chodzi o SM, nie jest idealny, to pewnie nie jest to dobry moment na operację elektywną (czyli taką, która nie jest pilna i zależy od wyboru pacjenta). Samej w sobie operacji plastycznej nie zakazujemy, a wręcz wszystkie zabiegi (niektórzy zresztą chirurdzy już to wiedzą) nie są ogólnie u pacjentów z SM przeciwwskazane, natomiast indywidualnie, jeśli dołożą do tego się jakieś inne czynniki, jak właśnie niestabilna choroba czy immunosupresja (osłabienie odporności) to wtedy – w indywidualnych sytuacjach – możemy powiedzieć, że to nie jest dobry moment. To oczywiście nie dotyczy operacji ratujących życie.
