Pojawiają się dowody na to, że witamina D odgrywa ważną rolę w patogenezie i przebiegu chorób neurozapalnych, w tym SM. Dlatego w kilku badaniach zbadano potencjalne korzystne efekty suplementacji witaminą D. Warto zauważyć, że czas trwania badań klinicznych oceniających wpływ suplementacji witaminą D był stosunkowo krótki, przy niewielkich rozmiarach próbek, a w wielu przypadkach nawet niekontrolowanych placebo. Wyniki tych badań są jednak rozbieżne i nie można w tej chwili wyciągnąć wniosków, czy regularne przyjmowanie wit. D jest uzasadniona poza korektą hipowitaminozy D. Warto zauważyć, że istnieje coraz więcej dowodów na potencjalnie zagrażające życiu powikłania spowodowane regularnym przyjmowaniem ultrawysokich dawek witaminy D. Takie podejście terapeutyczne nie powinno odbywać się poza badaniami, a nawet może być szkodliwe poprzez zaostrzenie procesów autoimmunologicznych. Obecne badania były niewystarczające i wymagane są większe randomizowane, kontrolowane próby, aby określić efekt suplementacji wysokiej dawki witaminy D w stwardnieniu rozsianym. Opinię tę opieram na pracy: Vitamin D Supplementation in Multiple Sclerosis: A Critical Analysis of Potentials and Threats. Feige J, Moser T, Bieler L, Schwenker K, Hauer L, Sellner J. Nutrients. 2020
PL2108194426
Teoretycznie tak. Teoretycznie, bo lek który działa immunosupresyjne działa w ten sposób, że w ogóle hamuje odpowiedź immunologiczną naszego układu odpornościowego na jakiekolwiek bodźce. W związku z tym może być tak, że patologicznie rozrosną się nieprawidłowe bakterie. Po pierwsze, trzeba jednak zaznaczyć, że wcale nie musi tak być, a po drugie – na większości terapii, nawet jeśli pacjenci mają taki efekt immunosupresyjny, to nie jest on istotny klinicznie. Czyli, mimo że mają zahamowaną część komórek układu immunologicznego, to pozostałe są prawidłowe i zdrowe i są w stanie przywracać tę naturalną równowagę. W ogóle samo pojęcie SIBO to dość nowy termin i konia z rzędem temu, kto jest w stanie w ogóle ten problem w kontekście stwardnienia rozsianego rozwiązać. Myślę, że warto w takiej sytuacji, gdy rozpoznanie jest postawione, żeby gastroenterolog, bo zaznaczam, że takie rozpoznanie powinno być stawiane przez specjalistów, a nie – na przykład – na podstawie badań, które pacjent sobie wykona sam – i który ma wiedzę na temat specyfiki tych poszczególnych bakterii, których jest za dużo lub za mało, porozmawiał z neurologiem, który zna leki immunologiczne, które u pacjenta stosuje. Być może będzie można pomyśleć nad jakąś modyfikacją terapii, ale takie decyzje powinny być podejmowane wspólnie, czyli powinna być wymiana informacji między gastroenterologiem a neurologiem. Myślę, że jest ona jedynym sposobem, żeby tę sytuację ustabilizować, ale na pewno SIBO nie jest wskazaniem do odstawienia leczenia i tutaj też trzeba to bardzo silnie podkreślić, że leczenie w stwardnieniu rozsianym to jest leczenie, które ratuje sprawność, ratuje jakość życia. Oczywiście SIBO to nic przyjemnego, ale biorąc pod uwagę groźbę poszczególnych schorzeń, to stwardnienie rozsiane ma większą wagę. W związku z tym przede wszystkim pacjent musi być zabezpieczony, jeśli chodzi o przebieg stwardnienia rozsianego, być może można byłoby zmodyfikować dawkowanie leku, np. godzinę, o której pacjent bierze tabletkę i suplementy od gastroenterologa. Są to jednak bardzo indywidualne rozmowy, które powinny odbywać się między specjalistami.
Produkty mleczne zawierające laktozę nie są przeciwwskazane w stwardnieniu rozsianym, nie wpływają negatywnie na tę chorobę i nie trzeba ich eliminować z diety.
PL2206074505
Nie ma obecnie wiarygodnych danych z rzetelnych badań naukowych, które wskazywałyby, że jakaś specjalna dieta (np. ketogenna) lub wyeliminowanie z diety jakichś składników (np. glutenu czy laktozy) wpływa pozytywnie na przebieg SM. Dla pacjentów ze stwardnieniem rozsianym, z resztą jak dla populacji ogólnej oraz pacjentów z wieloma innymi chorobami przewlekłymi, zalecana jest tzw. dieta śródziemnomorska.
PL2206074505
Zgodnie z zaleceniami dotyczącymi postępowania w stwardnieniu rozsianym, u osób odżywiających się w sposób zdrowy i zbilansowany, nie ma wskazań do suplementacji witamin, mikro- i makroelementów, za wyjątkiem witaminy D3. Niedobór witaminy D3 jest związany z większym ryzykiem zachorowania na SM oraz z bardziej aktywnym przebiegiem choroby w porównaniu do osób z prawidłowym stężeniem witaminy D3. W zasadzie każdy pacjent z SM ma wskazania do suplementacji witaminy D3. Jednak każdą suplementację, w tym witaminy D3 powinno omówić się z lekarzem. Zalecane dawki są różnorodne, od 500 do nawet kilku tysięcy jednostek międzynarodowych dziennie. Dlatego najlepiej przed rozpoczęciem suplementacji jest oznaczyć stężenie witaminy D3 we krwi i na tej podstawie dobrać dawkę suplementacji. Część badań sugeruje, że większe znaczenie w wyrównaniu niedoboru ma jednak nie wysokość dawki dziennej, a regularne codzienne przyjmowanie nawet niskiej dawki witaminy D.
PL2206074505
Należy pamiętać, że pewne leki warto przyjmować w trakcie posiłku, który zawiera trochę tłuszczu. Skoro po jajecznicy odczuwane są bóle brzucha, to warto spróbować z jakimś innym posiłkiem, np. kanapką z serem żółtym lub warzywami polanymi oliwą. Niektórzy pacjenci przyjmują lek z łyżeczką oleju lnianego lub oliwą.
PL2209301408
