Sterydoterapia jest uznanym leczeniem zaostrzenia stwardnienia rozsianego, czyli rzutu. W takim przypadku stosuje się krótkie, kilkudniowe, serie leczenia dużymi dawkami sterydu. Najczęściej podaje się je dożylnie, ale można też stosować dawki ekwiwalentne doustnych sterydów – takie leczenie nie musi odbywać się w szpitalu.
Zastosowanie sterydów podczas rzutu ogranicza aktywność zapalną, skracając czas jego trwania – przyspieszają wyjście z pacjenta z rzutu, w porównaniu do pacjentów nieleczonych, ok. 2-3 razy.
Nie udowodniono, aby sterydy miały wpływ na odległe rokowanie w SM, dlatego nie stosuje się ich przewlekle. Sterydoterapia nie zmniejsza częstości rzutów w przyszłości, ani nie wpływa na ewentualną progresję zespołu neurologicznego.
Przez to, że sterydy działają jedynie objawowo, skracając czas rzutu, stosuje się jedynie w przypadku rzutów objawowych, czyli takich które dają objawy. Jeśli pacjent ma jedną zmianę ulegającą wzmocnieniu kontrastowemu, nie zastosujemy sterydoterapii. Ta zmiana świadczy o aktywności choroby. W związku z tym warto rozważyć zmianę leczenia modyfikującego przebieg choroby, ponieważ to dotychczasowe nie spełnia swojej funkcji, czyli nie osiągnęliśmy optymalnego efektu terapeutycznego.
Podawanie sterydów w dużych dawkach może dawać przeróżne objawy wymienione powyżej w pytaniu, ale również takie jak zaczerwienienie twarzy, niepokój, lęk, zaburzenia snu, kłopoty z koncentracją, wzrost ciśnienia tętniczego, zwyżki stężenia cukru we krwi, bóle w klatce piersiowej, obrzęki itp.
Po zakończeniu sterydoterapii pacjent może mieć odwrotność tych objawów, czyli np. nadmierną senność, apatię, obniżenie nastroju, które będzie trwało kilka lub kilkanaście dni.
PL220131809
Jeśli pacjent z powodu rzutu choroby przyjmuje sterydy, to musi wstrzymać się ze szczepieniem 4 tygodnie po zakończeniu sterydoterapii. Jeśli pacjent nie przyjmuje leków sterydowych, to nie ma przeciwwskazań do szczepienia, nawet w trakcie trwania rzutu.
PL2201318094
Samo rozpoznanie czy chorowanie na jakąś chorobę nie oznacza niepełnosprawności. Niepełnosprawność orzekana jest przez komisje orzekania o niepełnosprawności, które są przypisane do urzędów gminy czy urzędów dzielnicy. Te komisje orzekają o stopniu niepełnosprawności na podstawie zaświadczeń, które wydają lekarze prowadzący danego pacjenta oraz na podstawie zbadania pacjenta.
Jeśli pacjent mający jakąś chorobę nie ma niepełnosprawności, to takiego orzeczenia nie otrzyma. Jako że SM może być przyczyną niepełnosprawności, to wielu pacjentów ze stwardnieniem rozsianym spełnia te kryteria i oczywiście takie orzeczenie o niepełnosprawności posiada.
Posiadanie orzeczenia o niepełnosprawności wiąże się z pewnymi ułatwieniami w życiu codziennym takiego pacjenta, w związku z tym, jeśli SM wpływa na sprawność pacjenta to o takie orzeczenie warto wystąpić.
PL2201318094
Interpretacja wyników badania NMR bez obejrzenia obrazów z tego badania oraz brak wyników oceny badania neurologicznego, nie pozwalają na postawienie diagnozy. Zgłaszane przez Panią objawy są mocno subiektywne i bez weryfikacji w badaniu neurologicznym nie upoważniają do jakiejkolwiek diagnozy. Według tego opisu obraz NMR nie jest typowy dla stwardnienia rozsianego.
PL2203186286
Wszystko zależy od tego z jakim obciążeniem pokonywany jest ten dystans. Często w chorobach neurologicznych przyjmuje się, że obciążenie, mierzymy w procentach tętna maksymalnego. U każdego możemy sobie to wyliczyć zgodnie z ogólnodostępnymi wzorami. Badania naukowe wskazują, że powinniśmy osiągnąć 70% tego tętna maksymalnego – wtedy jest to optymalne obciążenie, które da efekt. Oznacza to, że w dużej mierze nie jest to kwestia tego, ile przejedziemy na rowerze, tylko z jaką prędkością lub z jakim obciążeniem, ponieważ to też nie musi być prędkość – czasami jedziemy bardzo powoli, ale pod górę, dlatego jest ciężko.
Jeśli miałabym doradzić coś w zakresie jazdy na rowerze, to inwestycję w sprzęt pomiarowy np. zegarek lub opaskę – w coś, co będzie mierzyło tętno i da nam informację, na jakich wartościach tętna jeździmy. Wtedy już dosyć łatwo znaleźć sobie informacje/rekomendacje, jakie te poziomy są w naszym wypadku odpowiednie i czego się powinniśmy trzymać. Np. czy powinniśmy jeździć trochę szybciej, czy trochę wolniej. I oczywiście, jeżeli mówimy o pacjentach z SM, rekomenduję współpracę z fizjoterapeutą, który będzie potrafił dobrać obciążenia indywidualnie. Rekomendacje mówią globalnie szeroko o wszystkich ludziach, a my powinniśmy dowiedzieć się, jak to powinno wyglądać w naszym wypadku: jaką mamy wydolność, w jaki sposób reagujemy na taki trening i jak długo wracamy do normy. A także, czy na przestrzeni czasu treningu, osiągamy lepsze wyniki, czy gorsze.
To wszystko będzie miało znaczenie, bo żadna z tych opcji nie jest wykluczona w SM, dlatego zawsze warto mieć dostęp do fizjoterapeuty i konsultować swój plan treningu.
PL2205042748
Generalnie jest konsensus jeśli chodzi o świat nauki – uprawianie sportu, poddawanie się aktywności fizycznej, zwiększa odporność. W dużej mierze wiemy to po prostu z badań, czyli porównania grupy osób aktywnych i nieaktywnych pod kątem ich odporności. Osoby aktywne fizycznie, które uprawiają sporty mają na przykład lepszą odpowiedź na szczepienia – produkują więcej przeciwciał.
Można to w prosty sposób zobrazować na podstawie serialu „Było sobie życie”, którego bohaterami były komórki w czołgach, samolotach itd. Można sobie wyobrazić, że te wszystkie „służby specjalne” w naszym organizmie, chroniące nas przed zachorowaniem i walczące w ramach infekcji, są silniejsze i lepiej „zbudowane”, jeżeli ćwiczymy.
PL2205042748
