Według charakterystyk produktów leczniczych leczenie w czasie ciąży i okresie karmienia piersią jest dopuszczone dla leków z grupy interferonów oraz octanu glatirameru. W przypadku pozostałych leków postępowanie przy planowaniu ciąży zależy od konkretnego leku, jednak generalnie terapię należy przerwać przed okresem starania się o poczęcie, ponieważ w badaniach na zwierzętach wykazano ich niekorzystny wpływ na ciążę. Okres jaki powinien upłynąć od zaprzestania leczenia do podjęcia prób poczęcia jest różny dla różnych leków. Odstawienie leczenia wiąże się ze wzrostem ryzyka rzutu, dlatego optymalnie przed próbami starania się o ciążę, choroba pacjentki powinna być w remisji tzn. nie powinny występować cechy aktywności choroby przez minimum 1-2 lata terapii. Pomimo tych wszystkich czynników jakie należy uwzględnić, zdecydowana większość pacjentek może powiększyć rodzinę bez negatywnych konsekwencji dla dziecka oraz przebiegu SM. Jednak cały proces powinien być zaplanowany wspólnie z lekarzem neurologiem.
PL2206074505
Jeżeli SM jest w stadium zaawansowanym, to oddawanie krwi nie jest zalecane. Nie znam ograniczeń dotyczących bycia dawcą krwi wśród osób z chorobami autoimmunologicznymi, którzy nie przyjmują żadnych leków. W tej sprawie należy skontaktować się ze stacją krwiodawstwa.
PL2209301408
To jest pytanie złożone i trudne. Wyjaśnię genezę, dlaczego takie pytania się pojawiają. Zawsze, gdy jesteście w gabinecie kosmetycznym czy u lekarza i wypełniacie ankietę na temat swojego stanu zdrowia, zaznaczacie, że macie chorobę autoimmunologiczną, czasem nawet jest to wyszczególnione, że to stwardnienie rozsiane. Problem polega na tym, że jeśli ma się chorobę z autoagresji, a SM właśnie taką chorobą jest, to układ immunologiczny pacjenta może mocno reagować na podanie jakiegokolwiek obcego białka (toksyna botulinowa, kwas hialuronowy). To są substancje, które podajemy z zewnątrz i może się zdarzyć, że u osoby, która ma chorobę z autoagresji, reakcja na to podanie będzie nieprawidłowa. W przypadku botoksu może to oznaczać jedynie to, że nie będzie tak silnego efektu, bo przeciwciała pacjenta mogą – upraszczając – zneutralizować tę toksynę. Natomiast w przypadku ostrzykiwania dodatkową substancją, jak na przykład kwasem hialuronowym, istnieje teoretyczne ryzyko wystąpienia jakichś nieprzyjemnych powikłań, jeśli wobec tego kwasu wytworzyłyby się przeciwciała. Może to być na przykład niekorzystny efekt estetyczny, czyli jakieś zgrubienia, rumienie. A więc ten zabieg może nie przynieść korzyści, a wręcz stać się zabiegiem, który spowoduje defekt kosmetyczny. Zatem ani botoks, ani kwas hialuronowy, pod warunkiem, że pacjent ma zachowaną odporność, nie są zabiegami, które mogą zaszkodzić w przebiegu stwardnienia rozsianego, ale po prostu ich efekty są nie do przewidzenia u osoby, która ma chorobę z autoagresji. Jeśli ktoś już je stosował w trakcie stwardnienia rozsianego i reakcja była dobra, to trudno jest nagle ich zakazać. Niemniej, jeśli ktoś robił je jeszcze zanim zachorował, to nie mamy gwarancji, że efekt kosmetyczny będzie pożądany. Stąd gabinety kosmetologiczne obawiają się pacjentom podawać tego typu substancje, by nie narażać się na niezadowolenie klientów. Ale – co do zasady – na chorobę na pewno nie ma to wpływu.
Rzut choroby definiujemy jako nagłe pogorszenie stanu neurologicznego lub pogłębienie istniejących już deficytów, trwające co najmniej 24 godziny, bez współistniejącej gorączki czy infekcji. W tym czasie mogą wystąpić pewne objawy lub ich kombinacja, do najczęściej spotykanych zaliczamy zaburzenia widzenia, zawroty głowy, trudności z chodzeniem, zaburzenia równowagi, zmęczenie, problemy z koncentracją, osłabienie siły mięśniowej kończyn po jednej stronie ciała lub kończyn dolnych, skrócenie dystansu chodu, problemy z koordynacją ruchową, zaburzenia mowy, mowa staje się bełkotliwa, mało zrozumiała), pogorszenie ostrości widzenia lub zaniewidzenie na jedno oko, zaburzenia czucia, zaburzenia funkcji zwieraczy (nietrzymanie, zatrzymanie moczu, stolca). Ich nasilenie może być różne. Objawy cofają się początkowo całkowicie, jednak w miarę czasu trwania choroby nie dochodzi do ich całkowitego ustąpienia, cofają się one jedynie częściowo, doprowadzając do narastania niepełnosprawności, pomiędzy kolejnymi rzutami. W przypadku pogorszenia stanu neurologicznego związanego z gorączką, infekcją, stresem lub innymi czynnikami mówimy o pseudorzucie, nie wymaga on leczenia kortykosteroidami. Należy unikać przede wszystkim infekcji wirusowych i bakteryjnych, ekspozycji na wysokie temperatury-kąpieli słonecznych, stresu. Moim pacjentom rekomenduję korzystanie z różnych technik relaksacyjnych, suplementację lub leczenie niedoborów Wit.D3, zbilansowaną dietę najlepiej śródziemnomorską, dbanie o właściwą higienę snu, unikanie palenia tytoniu, odstawienie alkoholu.
PL2106291920
Pojawiają się dowody na to, że witamina D odgrywa ważną rolę w patogenezie i przebiegu chorób neurozapalnych, w tym SM. Dlatego w kilku badaniach zbadano potencjalne korzystne efekty suplementacji witaminą D. Warto zauważyć, że czas trwania badań klinicznych oceniających wpływ suplementacji witaminą D był stosunkowo krótki, przy niewielkich rozmiarach próbek, a w wielu przypadkach nawet niekontrolowanych placebo. Wyniki tych badań są jednak rozbieżne i nie można w tej chwili wyciągnąć wniosków, czy regularne przyjmowanie wit. D jest uzasadniona poza korektą hipowitaminozy D. Warto zauważyć, że istnieje coraz więcej dowodów na potencjalnie zagrażające życiu powikłania spowodowane regularnym przyjmowaniem ultrawysokich dawek witaminy D. Takie podejście terapeutyczne nie powinno odbywać się poza badaniami, a nawet może być szkodliwe poprzez zaostrzenie procesów autoimmunologicznych. Obecne badania były niewystarczające i wymagane są większe randomizowane, kontrolowane próby, aby określić efekt suplementacji wysokiej dawki witaminy D w stwardnieniu rozsianym. Opinię tę opieram na pracy: Vitamin D Supplementation in Multiple Sclerosis: A Critical Analysis of Potentials and Threats. Feige J, Moser T, Bieler L, Schwenker K, Hauer L, Sellner J. Nutrients. 2020
PL2108194426
Lek w postaci rzutowo-remisyjnej powinno się przyjmować tak długo, dopóki działa. Pacjent, który rozpoczyna leczenie powinien być pod stałą kontrolą lekarza, a jego leczenie powinno być monitorowane przez specjalistę. Jeżeli pacjent wykazuje dobrą odpowiedź na leczenie tzn. nie ma rzutów, nie ma postępu niesprawności i nowych zmian w MRI, to powinno być ono kontynuowane.
