Pani Beato,
dziękuję za świetne pytanie! Mnóstwo osób cierpi na bóle pleców niezależnie od tego, czy chorują na SM, czy nie. Jednakże w wypadku osób z tą diagnozą mogą pojawiać się dolegliwości bólowe związane z uszkodzeniem nerwów, które określa się jako neuropatyczne. To nie wszystko. Czasem bóle mięśniowe lub stawowe spowodowane są zmianami w postawie, osłabieniem mięśni lub brakiem równowagi. W takich wypadkach można przyjąć, że to SM powoduje te dolegliwości.
Czasem jednak ból w tej okolicy może wynikać z problemów, które dotykają również osoby bez SM, takich jak przeciążenie, siedzący tryb życia, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, czy przepuklina krążka międzykręgowego. Warto więc skonsultować się z fizjoterapeutą lub neurologiem, którzy pomogą ustalić dokładną przyczynę bólu i dostosować odpowiednie leczenie. Ciekawostką niech będzie fakt, że statystycznie na tego typu dolegliwości częściej cierpią osoby doświadczające stresu, pozostające w trudnej sytuacji psycho-społecznej, czy osoby z diagnozą depresji oraz zaburzeń lękowych.
Niezależnie od tego, czy ból jest związany ze stwardnieniem rozsianym, czy ma inne, także niespecyficzne przyczyny, istnieją różne sposoby na jego łagodzenie i radzenie sobie z nim.
Oto kilka wskazówek, które mogą pomóc w obu przypadkach:
Jeśli ból wynika ze stwardnienia rozsianego:
Rozważ konsultację z neurologiem. Ból neuropatyczny, czyli ten, który pochodzi od uszkodzonych nerwów w SM, może wymagać specjalistycznego leczenia, np. leków przeciwbólowych, które są skuteczne w łagodzeniu bólu o takim pochodzeniu.
Skorzystaj z fizjoterapii. Regularne ćwiczenia mają kluczowe znaczenie w utrzymaniu sprawności. Fizjoterapeuta może zalecić ćwiczenia dostosowane do indywidualnych potrzeb danej osoby. Przykładowe ćwiczenia to rozciąganie, wzmacnianie mięśni tułowia oraz praca nad postawą i prawidłowymi nawykami ruchowymi. W wypadku tych dolegliwości znakomicie sprawdza się medycyna stylu życia, czyli wdrażanie prawidłowych wzorców zachowań do życia codziennego.
Wypróbuj terapię ciepłem i zimnem. W niektórych przypadkach, ciepłe okłady mogą pomóc w rozluźnieniu mięśni i złagodzeniu bólu, podczas gdy zimne mogą redukować stan zapalny. Trzeba jednak ostrożnie eksperymentować, bo niektóre osoby z SM są wrażliwe na zmiany temperatury.
Obserwuj zmiany postawy. W SM osłabienie mięśni i zaburzenia równowagi mogą prowadzić do przeciążeń kręgosłupa. Warto pracować nad ergonomią podczas siedzenia, chodzenia, a nawet snu, aby odciążyć kręgosłup.
Jeśli ból jest niespecyficzny i nie jest związany bezpośrednio z SM:
Zadbaj regularną aktywność fizyczną. To podstawa w zapobieganiu i leczeniu bólów pleców. Ruch pomaga wzmocnić mięśnie, zwiększyć elastyczność i poprawić postawę. Można spróbować takich form aktywności jak pilates, joga, pływanie, czy popularna “szkoła pleców”. Warto podkreślić, że największą skuteczność maja te formy ćwiczeń, które tak poprostu sprawiają przyjemność osobie ćwiczącej, a przez to są wykonywane stale, a nie tylko wtedy, jak “trzeba”.
Popraw ergonomię w codziennym życiu. Upewnij się, że Twoje krzesło i biurko są ustawione w sposób, który sprzyja zdrowej postawie. Staraj się unikać długotrwałego siedzenia w jednej pozycji i wstawaj co najmniej co godzinę (a najlepiej częściej), aby rozprostować nogi.
Masaż i techniki manualne też mogą pomóc. Masaże lub zabiegi manualne wykonywane przez fizjoterapeutę mogą pomóc w rozluźnieniu napiętych mięśni i poprawie krążenia w obszarach dotkniętych bólem. Warto umówić się do fizjoterapeuty, który określi, czy te działania są odpowiednie dla Ciebie.
Leki przeciwbólowe lub przeciwzapalne. W przypadku ostrego bólu, stosowanie leków może przynieść ulgę, ale zawsze warto skonsultować się z lekarzem, zwłaszcza jeśli ból jest przewlekły.
Trening siłowy. Wzmacnianie mięśni tułowia jest kluczowe w długotrwałym zapobieganiu bólom kręgosłupa. Ćwiczenia stabilizacyjne na mięśnie core pomagają odciążyć kręgosłup i poprawiają postawę. Wiele osób jest przekonanych, że kręgosłup jest delikatną i wrażliwą strukturą, tymczasem to solidny mechanizm umożliwiający nie tylko wielowymiarowe ruchy, ale dobrze znoszący nawet duże obciążenia. Wystarczy to wyćwiczyć.
Ogólne wskazówki, które pomogą w obu przypadkach:
Unikanie długiego siedzenia. Długotrwałe siedzenie, nawet w najlepszej pozycji, obciąża ciało. Staraj się robić przerwy co 30–60 minut, aby się poruszać. Jesli masz taką możliwość rozważ zmianę biurka na takie ze zmienną wysokością blatu, dzięki czemu część dnia można spędzić na stojąco albo nawet chodząc (po zamontowaniu bieżni pod takim biurkiem).
Zwracaj uwagę na dietę i wagę. Nadwaga wpływa na kręgosłup, co może nasilać ból. Wprowadzenie zdrowej diety może pomóc w zmniejszeniu dolegliwości.
Relaksacja i zarządzanie stresem. Stres może nasilać odczuwanie bólu. Praktyki takie jak medytacja, ćwiczenia oddechowe, a nawet joga czy tai chi mogą pomóc w radzeniu sobie z napięciem mięśniowym.
Jeśli ból nie ustępuje lub nasila się, najlepiej skonsultować się z lekarzem lub fizjoterapeutą, aby uzyskać pomoc.
Mam nadzieję, że te wskazówki pomogą Ci znaleźć ulgę i cieszyć się większym komfortem na co dzień.
Jeżeli nie masz dostępu do fizjoterapeuty, zapraszam na konsultację online w ramach poradni PTSR!
Nie wiem jak bardzo jest pacjent zaawansowany pod względem zaburzeń równowagi, dobrze jest takiego pacjenta zbadać, ale rehabilitacja jest bardzo ważna i ja mówię tu zarówno o fizjoterapii, gdzie wzmacnia się mięśnie, jak i samej rehabilitacji, gdzie istnieją specjalne techniki nauki chodu. Tu może Pan wziąć pod uwagę różne sprzęty ortopedyczne, które ułatwią Panu poruszanie się, na przykład różnego rodzaju chodziki, czy inne zaopatrzenie ortopedyczne. To są bardzo ważne czynniki, które w duży stopniu mogą wpłynąć na poprawę chodu. Co do farmakoterapii, to jest trudno mi w tym momencie powiedzieć, bo rzeczywiście zaburzenia ataktyczne gorzej podlegają leczeniu farmakologicznemu, natomiast rehabilitacja, terapia zajęciowa, fizykoterapia – można tym dużo, bardzo dużo uzyskać.
Liczne badania wskazują, że estriol (estrogen) może oferować znaczne korzyści kobietom po menopauzie i cechuje się zmniejszonym ryzykiem, które zwykle wiąże się z tradycyjnymi terapiami hormonalnymi. Korzyści te obejmują lepszą kontrolę objawów menopauzy i lepsze zdrowie układu moczowo-płciowego. Co więcej, immunomodulacyjna rola estriolu w redukcji cytokin prozapalnych może być ważną nową opcją terapeutyczną w przewlekłych chorobach autoimmunologicznych i neurodegeneracyjnych. Ponieważ jest to stosunkowo słaby estrogen, to nie można byłoby wykluczyć jego stosowania nawet u mężczyzn chorujących na stwardnienie rozsiane. Estrogeny jako terapia zastępcza stosowana po menopauzie wykazała korzystny wpływ na pamięć werbalną, stosowanie hormonów przez co najmniej 12 miesięcy było związane z lepszymi wynikami w testach sprawnościowych.
Należy jednak pamiętać, że kobiety z niedoborem hormonów trwającym wiele lat, rzadziej doświadczają korzyści z leczenia hormonalnego. W badaniu obserwacyjnym z 2016 roku Bove i wsp. stwierdzili, że ogólnoustrojowe stosowanie terapii hormonalnej wiązało się z lepszą kondycją fizyczną u kobiet po menopauzie ze stwardnieniem rozsianym. Prowadzone są dalsze badania dotyczące tego problemu, ale już dziś istnieje wiele danych na to, że terapia hormonalna, może korzystnie wpływać na SM.
Niestety w 2020 roku ukazała się praca z ośrodka w Barcelonie, która w prawdzie nie neguje korzystnego wpływu HTZ (hormonalnej terapii zastępczej), ale zwraca uwagę na indywidualizowanie i personifikowanie tej terapii. Autorzy uważają, że nie można wyciągnąć jednoznacznych wniosków czy menopauza jest niezależnym ryzykiem czynnik kumulacji niepełnosprawności wtórnej do czynników będących efektem spowodowanym starzeniem się organizmu.
Co do systemowych rozwiązań, jeżeli kobiety w Polsce będą zainteresowane terapią hormonalną, to system jest na tyle wydolny, że nie ma konieczności stwarzania nowych zasad, szczególnie dla grupy chorych ze stwardnieniem rozsianym, zwłaszcza, że ciągle brakuje badań na dużych populacjach.
PL2108194426
Dane na temat COVID-19 w przebiegu SM są wciąż gromadzone i analizowane przez ekspertów na całym świecie. Jest to wiedza nadal świeża. Nie mniej jednak w publikacjach danych populacyjnych, publikowanych pod egidą międzynarodowych towarzystw naukowych, nie ma sugestii, że szczepienie wywołuje rzut. Po szczepieniu może występować gorączka, ma to miejsce u ok. 30% pacjentów, w takiej sytuacji pacjent z SM może doświadczyć przejściowych objawów neurologicznych. Jeśli te objawy ustępują wraz z ustąpieniem gorączki, to nie kwalifikuje się tego zdarzenia jako rzutu. Wszystkie dostępne jak dotąd dane i publikowane materiały naukowe pokazują, że szczepienie nie prowadzi do ryzyka wystąpienia rzutów. W Pani przypadku nie można wykluczyć też koincydencji zdarzeń.
W psychologii odchodzi się od sformułowania choroba psychiczna, zastępując je określeniem zaburzenie psychiczne.
Nie jest tak, że pacjent z SM powinien przygotowywać się na jakieś zaburzenia psychiczne. Mogą się one pojawić w toku choroby i rzeczywiście depresyjność, czy choroba afektywna dwubiegunowa pojawia się częściej, niż w populacji ogólnej, ale wszystko zależy od naszych zasobów wyjściowych. Jeżeli człowiek ma dobre zasoby, czyli pracuje nad sobą i potrafi sobie radzić ze sowimi emocjami to ryzyko zachorowania jest takie samo jak u osoby niemającej SM. Natomiast w momencie, kiedy diagnoza jest dla nas końcem świata i absolutnie nie potrafimy się podnieść i ułożyć sobie życia z diagnozą i nie mamy żadnego wsparcia z zewnątrz, wtedy ta tendencja do zaburzeń psychicznych jest większa.
PL2109213703
Uszkodzenie nerwu wzrokowego w następstwie pierwszego w życiu zapalenia nerwu wzrokowego nie jest czynnikiem zwiększonego ryzyko utraty wzroku. Dotyczy zwykle jednego oka. Objawy, po okresie pogorszenia, zwykle zmniejszają stopień swojego nasilenia. Kolejne rzuty chorobę powodujące zajęcie nerwów wzrokowych, ale też uszkodzenie innych części mózgu, mogą prowadzić do dalszego pogarszania widzenia. Do ślepoty mogą prowadzić ciężkie i często nawracające zapalenia pozagałkowe nerwów wzrokowych. Może ona wystąpić w zaawansowanym stadium choroby.
Nie ma leków mogących „naprawić nerw wzrokowy”. Natomiast dostępne są publikacje wskazujące na pozytywny wpływ preparatów zawierających cytokolinę i luteinę na regenerację i remielinizację w SM oraz wskazujące na zasadność stosowania witaminy D. Oczekiwane są wyniki badań naukowych dotyczących tego zagadnienia.
Ryzyko pogarszania się widzenia jest istotnie mniejsze u osób przyjmujących leki mające na celu modyfikowanie przebiegu SM, tj. zapobieganie rzutom, występowaniu nowych zmian w mózgu i postępowi choroby.
PL2201140958
