Komunikacja w związku to podstawa. Rozmowy na temat życia seksualnego to także bardzo ważny element relacji, dlatego jeżeli mąż unika temu seksualności, to warto dać mu trochę czasu – ustalić, kiedy można wrócić do tematu, powiedzieć o swoich odczuciach i zakomunikować, że zależy nam żeby wiedzieć co druga strona o tym myśli.
Jeżeli jedna ze stron dostrzega jakiś problem, a druga strona nie widzi tego problemu, to nie oznacza, że tego problemu nie ma. Nie jest tak, że jak ktoś nie widzi problemu, to nagle ten problem zniknie. Należy wtedy usiąść, porozmawiać i spotkać się przy tym problemie. To podstawa do tego, żeby usprawniać to bycie w relacji i wspólne życie seksualne.
PL2206074504
Według charakterystyk produktów leczniczych leczenie w czasie ciąży i okresie karmienia piersią jest dopuszczone dla leków z grupy interferonów oraz octanu glatirameru. W przypadku pozostałych leków postępowanie przy planowaniu ciąży zależy od konkretnego leku, jednak generalnie terapię należy przerwać przed okresem starania się o poczęcie, ponieważ w badaniach na zwierzętach wykazano ich niekorzystny wpływ na ciążę. Okres jaki powinien upłynąć od zaprzestania leczenia do podjęcia prób poczęcia jest różny dla różnych leków. Odstawienie leczenia wiąże się ze wzrostem ryzyka rzutu, dlatego optymalnie przed próbami starania się o ciążę, choroba pacjentki powinna być w remisji tzn. nie powinny występować cechy aktywności choroby przez minimum 1-2 lata terapii. Pomimo tych wszystkich czynników jakie należy uwzględnić, zdecydowana większość pacjentek może powiększyć rodzinę bez negatywnych konsekwencji dla dziecka oraz przebiegu SM. Jednak cały proces powinien być zaplanowany wspólnie z lekarzem neurologiem.
PL2206074505
Jeżeli SM jest w stadium zaawansowanym, to oddawanie krwi nie jest zalecane. Nie znam ograniczeń dotyczących bycia dawcą krwi wśród osób z chorobami autoimmunologicznymi, którzy nie przyjmują żadnych leków. W tej sprawie należy skontaktować się ze stacją krwiodawstwa.
PL2209301408
To jest pytanie złożone i trudne. Wyjaśnię genezę, dlaczego takie pytania się pojawiają. Zawsze, gdy jesteście w gabinecie kosmetycznym czy u lekarza i wypełniacie ankietę na temat swojego stanu zdrowia, zaznaczacie, że macie chorobę autoimmunologiczną, czasem nawet jest to wyszczególnione, że to stwardnienie rozsiane. Problem polega na tym, że jeśli ma się chorobę z autoagresji, a SM właśnie taką chorobą jest, to układ immunologiczny pacjenta może mocno reagować na podanie jakiegokolwiek obcego białka (toksyna botulinowa, kwas hialuronowy). To są substancje, które podajemy z zewnątrz i może się zdarzyć, że u osoby, która ma chorobę z autoagresji, reakcja na to podanie będzie nieprawidłowa. W przypadku botoksu może to oznaczać jedynie to, że nie będzie tak silnego efektu, bo przeciwciała pacjenta mogą – upraszczając – zneutralizować tę toksynę. Natomiast w przypadku ostrzykiwania dodatkową substancją, jak na przykład kwasem hialuronowym, istnieje teoretyczne ryzyko wystąpienia jakichś nieprzyjemnych powikłań, jeśli wobec tego kwasu wytworzyłyby się przeciwciała. Może to być na przykład niekorzystny efekt estetyczny, czyli jakieś zgrubienia, rumienie. A więc ten zabieg może nie przynieść korzyści, a wręcz stać się zabiegiem, który spowoduje defekt kosmetyczny. Zatem ani botoks, ani kwas hialuronowy, pod warunkiem, że pacjent ma zachowaną odporność, nie są zabiegami, które mogą zaszkodzić w przebiegu stwardnienia rozsianego, ale po prostu ich efekty są nie do przewidzenia u osoby, która ma chorobę z autoagresji. Jeśli ktoś już je stosował w trakcie stwardnienia rozsianego i reakcja była dobra, to trudno jest nagle ich zakazać. Niemniej, jeśli ktoś robił je jeszcze zanim zachorował, to nie mamy gwarancji, że efekt kosmetyczny będzie pożądany. Stąd gabinety kosmetologiczne obawiają się pacjentom podawać tego typu substancje, by nie narażać się na niezadowolenie klientów. Ale – co do zasady – na chorobę na pewno nie ma to wpływu.
Kwestię planowanego macierzyństwa należy zawsze przedyskutować z prowadzącym Panią neurologiem. Ciąża powinna zostać zaplanowana w tym okresie choroby, kiedy nie obserwujemy aktywności rzutowej ani rezonansowej, okres ten powinien wynosić co najmniej od 12-24 m-cy. Ważne jest też odpowiednio wcześniej dostosowanie leczenia SM takim lekiem, który nie będzie kolidował z planowanym poczęciem oraz ciążą. Stabilizacja choroby przed poczęciem za pomocą skutecznej DMT potencjalnie pozwala zmniejszyć ryzyko wystąpienia rzutu choroby po porodzie. Ważną kwestią jest również zalecenie wprowadzenia odpowiednio wcześniej suplementacji kwasem foliowym w dawce 0.4 mg dziennie na co najmniej 12 tyg. przed koncepcją oraz przez cały okres trwania ciąży i laktacji. Suplementację wit. D3 w dawce 2 tys. IU/d zalecamy zwykle tylko w okresie przed zajściem w ciążę, nie rekomenduje się suplementacji Wit. D3 w okresie ciąży. Ważne jest również dostarczanie w diecie kobiety ciężarnej kwasów omega-3. Podstawowym źródłem kwasów grupy omega-3 w diecie są rośliny i produkty pochodzenia roślinnego: oleje roślinne (rzepakowy, sojowy, olej z orzechów włoskich i makadamia, lniany) oraz produkty, jak: migdały, nasiona szałwii, orzechy włoskie, soi, kiełki zbóż, ziarna rzepaku i lnu, a także glony. Ponadto, głównym źródłem pokarmowym kwasów DHA i EPA są tłuste ryby morskie np. łosoś, śledź, sola, dorsz, zwłaszcza te wolno żyjące. Podkreśla się ich korzystne działanie przeciwnowotworowe, zwłaszcza w odniesieniu do raka piersi, okrężnicy, głównie poprzez wspomaganie i regulację odporności przeciwnowotworowej. Częstość rzutów SM zmniejsza się w czasie ciąży, szczególnie w III trymestrze ciąży, w stosunku do okresu przed ciążą, ale znacznie wzrasta w pierwszych 3 miesiącach po porodzie, szczególnie u kobiet, które nie powróciły do leczenia modulującego przebieg terapii. Karmienie piersią po porodzie, może wpłynąć na obniżenie ryzyka wystąpienia rzutu choroby.
PL2106291920
Pojawiają się dowody na to, że witamina D odgrywa ważną rolę w patogenezie i przebiegu chorób neurozapalnych, w tym SM. Dlatego w kilku badaniach zbadano potencjalne korzystne efekty suplementacji witaminą D. Warto zauważyć, że czas trwania badań klinicznych oceniających wpływ suplementacji witaminą D był stosunkowo krótki, przy niewielkich rozmiarach próbek, a w wielu przypadkach nawet niekontrolowanych placebo. Wyniki tych badań są jednak rozbieżne i nie można w tej chwili wyciągnąć wniosków, czy regularne przyjmowanie wit. D jest uzasadniona poza korektą hipowitaminozy D. Warto zauważyć, że istnieje coraz więcej dowodów na potencjalnie zagrażające życiu powikłania spowodowane regularnym przyjmowaniem ultrawysokich dawek witaminy D. Takie podejście terapeutyczne nie powinno odbywać się poza badaniami, a nawet może być szkodliwe poprzez zaostrzenie procesów autoimmunologicznych. Obecne badania były niewystarczające i wymagane są większe randomizowane, kontrolowane próby, aby określić efekt suplementacji wysokiej dawki witaminy D w stwardnieniu rozsianym. Opinię tę opieram na pracy: Vitamin D Supplementation in Multiple Sclerosis: A Critical Analysis of Potentials and Threats. Feige J, Moser T, Bieler L, Schwenker K, Hauer L, Sellner J. Nutrients. 2020
PL2108194426