Jak najbardziej osoba chora na SM może poddać się zabiegowi zmniejszenia żołądka. Oczywiście jest to bardzo inwazyjny zabieg, ale do takiej operacji kwalifikuje lekarz po wykonaniu wielu badań.
Otyłość wpływa na funkcjonowanie i sprawność człowieka, więc jeżeli jest taka kwalifikacja lekarza, to SM nie jest przeciwwskazaniem. Taki zabieg może nawet poprawić sprawność pacjenta.
Należy chronić się przed otyłością, szczególnie brzuszną. Tłuszcz, który mamy w otyłości brzusznej, jest hormonalnie czynny. Wydziela hormony, ale także cytokiny prozapalne, które stymulują choroby autoimmunologiczne.
PL2209301408
Jeśli chodzi o probiotyki, to sprawa jest o tyle skomplikowana, że większość stosowanych przez nas w SM leków immunosupresyjnych, immunologicznych może mieć wpływ na florę jelitową, ale same zaburzenia flory jelitowej jeszcze przed chorobą, przed włączeniem jakichkolwiek leków, sprzyjają rozwojowi autoagresji. Jelito jest bardzo ważnym miejscem kontaktu środowiska zewnętrznego z układem nerwowym i choć badań jest bardzo dużo na temat tego, co się nazywa mikrobiomem, czyli tego, co zasiedla nasze jelita (wszystkie bakterie i grzyby), to nie mają one na razie jednego wspólnego kierunku. Jedne pokazują, że korzystna jest taka bakteria, inne, że korzystna jest inna, a więc nie ma jednoznacznych zaleceń co do tego, żeby suplementować jakikolwiek konkretny probiotyk. Jednak czerpiąc trochę z doświadczeń immunologów, reumatologów czy nawet endokrynologów, którzy leczą na przykład choroby autoimmunologiczne tarczycy, często zalecamy, by probiotyk stosować. Mogę polecić szczepy bakterii, który często są zalecane w chorobach z autoagresji – to jest zestaw, w którym znajduje się przede wszystkim Streptococcus Thermophilus – thermophilus to jest taki ciepłolubny, Bifidobacterium breve, czyli krótka, Bifidobacterium Longum, czyli długa bakteria. I do tego jeszcze cała grupa Lactobacillus, czyli pałeczka kwasu mlekowego. I to jest zestaw 8 szczepów bakterii, które często na zasadzie dobrej praktyki klinicznej, choć może nie ma na to twardych dowodów, zapisujemy pacjentom w chorobach z autoagresji. Natomiast, jak mówiłam, nie ma na to jednoznacznych dowodów, ale też nie powinno to w żaden sposób pacjentowi zaszkodzić. Z jedną uwagą – jeśli pacjent jest leczony terapią intensywnie i w krótkim czasie niszczącą układ immunologiczny, na przykład terapią rekonstytucyjną, która jest stosowana w kroplówce, która powoduje duży spadek wszystkich komórek odporności i w tym czasie będzie brał probiotyki, to mogą się one patologicznie rozwinąć w jelicie, tak, że może być ich wtedy za dużo. W związku z tym zawsze przed zastosowaniem takiego probiotyku, zwłaszcza na receptę, choć takich jest mało, należałoby wcześniej skonsultować się z lekarzem.
Terapie modyfikujące przebieg SM (DMTs, disease modyfing therapies) to leki, które wpływają na redukcję liczby ognisk zapalnych w mózgu i rdzeniu kręgowym. Mogą opóźnić postęp choroby, jak również zmniejszyć liczbę, częstość oraz intensywność rzutów (nasilenie istniejących objawów albo pojawienie się nowych). DMTs zarejestrowane przez ostatnie 30 lat, to leki o różnej częstości i sposobie podawania, do których należą leki: doustne, we wlewie, a także we wstrzyknięciu. O wyborze terapii oraz formie jej podania najlepiej porozmawiać ze swoim lekarzem prowadzącym.
(1) Atlas SM, dostęp: Atlas-SM_3.edycja, 2 część.pdf (ptsr.org.pl)
175444
W przypadku rozpoznania stwardnienia rozsianego powinniśmy działać szybko, ponieważ wprowadzanie leczenia na wczesnym etapie choroby daje dużo lepsze efekty i jest kluczowe dla dalszego przebiegu choroby. Dwa miesiące oczekiwania na leczenie od momentu diagnozy to za długo. Powinna Pani zostać przyjęta w poradni jak najszybciej, tym bardziej że występują objawy kliniczne, czyli zawroty głowy i zaburzenia widzenia, które w tym przypadku mogą być objawami SM. W sytuacji, kiedy rozpoznanie już zostało postawione, a nadal występują objawy kliniczne, zdecydowanie nie powinno się czekać dwóch miesięcy na kolejną wizytę.
W celu zdiagnozowania stwardnienia rozsianego lekarze posługują się kryteriami McDonalda. Kryteria te uwzględniają dwa aspekty: czas trwania i kolejne epizody (rzuty) choroby oraz występowanie objawów z różnych okolic mózgu.
Stwardnienie rozsiane rozpoznaje się na podstawie 3 komponentów:
- objawów klinicznych,
- obrazu rezonansu magnetycznego,
- wyników płynu mózgowo-rdzeniowego.
Lekarz poprzez wywiad z pacjentem weryfikuje objawy kliniczne w kontekście ich częstotliwości – czy występują jednorazowo, czy w sposób nawracający – dlatego też tak ważne jest przygotowanie się do wizyty z lekarzem i wcześniejsza weryfikacja własnych objawów.
Kluczowym badaniem w diagnozie stwardnienia rozsianego jest rezonans magnetyczny, który pozwala na zwizualizowanie zmian patologicznych/chorobowych w mózgu i rdzeniu kręgowym. Obraz rezonansowy informuje nas o ilości zmian i ich aktywności. Aby zweryfikować ich aktywność, lekarz zleca badanie rezonansu magnetycznego z kontrastem, w którym zmiany wychwytujące kontrast są zmianami najświeższymi (najbardziej zapalnymi). Współistnienie zmian wychwytujących kontrast ze zmianami, które tego kontrastu nie wychwytują informuje nas, że powstały one w różnym czasie. W takim przypadku mamy potwierdzone pierwsze kryterium McDonalda – rozwój choroby w czasie.
Kolejnym badaniem zlecanym w diagnostyce stwardnienia rozsianego jest badanie płynu mózgowo-rdzeniowego, w którym sprawdza się dwa parametry immunologiczne charakterystyczne dla SM:
- Obecność prążków oligoklonalnych
- Zwiększona produkcja immunoglobulin w centralnym układzie nerwowym (indeks IgG).
PL2108309974
Leki w stwardnieniu rozsianym możemy podzielić na dwie grupy. Leki objawowe, czyli leki na spastykę, na poprawę równowagi czy poprawiające kontrolę zwieraczy. Te leki , może wpisać każdy lekarz, łącznie z lekarzem rodzinnym. I druga grupa leków – leki przyczynowe, które mają wpływać na zwolnienie tempa rozwoju choroby albo nawet zatrzymanie jej. Leczenie to realizowane jest w ramach tak zwanych programów lekowych w ośrodkach, które maja podpisane kontrakty z NFZ.
W Polsce dostępne są dwa programy lekowe – dla leków I i II liniowych. Aby uczestniczyć w programie lekowym pacjent musi zgłosić się do placówki medycznej, która realizuje ten program lekowy. Pacjent przyjmuje leki w ośrodku, bez konieczności recepty od lekarza.
W rzadkich przypadkach, gdy pacjent decyduje się na przyjmowanie leków wysoko skutecznych, aby ominąć bariery dostania się na drugą linie lekową, może poprosić lekarza o wypisanie recepty, ale takiego leczenie nie refunduje NFZ.
PL2108309974
