Faktycznie zawroty głowy mogą być objawem stwardnienia rozsianego, zwłaszcza wtedy, kiedy zmiany demielinizacyjne umiejscowione są w móżdżku, czyli w ośrodkowym narządzie równowagi, albo w pniu mózgu, gdzie znajdują się jądra nerwów czaszkowych odpowiedzialnych za równowagę, a więc jądra nerwu ósmego. Natomiast zawroty głowy u pacjentów z SM nie zawsze muszą być wywołane samym stwardnieniem rozsianym. Dlatego ważne jest, aby skupić się na rodzaju, charakterze tych zawrotów głowy. Czyli po pierwsze, czy to są faktycznie zawroty głowy, czyli uczucie wirowania jak na karuzeli, czy być może to są bardziej zaburzenia równowagi, czyli taka niepewność chodu, która będzie mogła wynikać z innych przyczyn. Dlatego też każdy pacjent z zawrotami głowy, nie tylko ze stwardnieniem rozsianym, musi mieć wykonaną diagnostykę, bo zawroty głowy mogą pojawić się chociaż w przebiegu anemii – dużej anemii, w przebiegu niedoczynności tarczycy, w przebiegu zaburzeń błędnika i oczywiście również w przebiegu stwardnia rozsianego. Myślę, że należałoby udać się do neurologa i poszerzyć diagnostykę, żeby wykluczyć, czy są to faktycznie zawroty głowy, być może spowodowane innymi chorobami, które należy usunąć, czy są to zawroty głowy już związane z uszkodzeniem konkretnej struktury ośrodkowego układu nerwowego.
Jeżeli będą to zawroty głowy w przebiegu stwardnia rozsianego, a więc mamy plaki w móżdżku, czy mamy w pniu mózgu, to tak naprawdę leki, które my neurolodzy stosujemy na rutynowe zawroty nie będą do końca efektywne. Wówczas najlepsze efekty dają ćwiczenia równoważne. Ale, tak jak wspomniałam na wstępie, jest to bardzo szeroki temat i nie da się jednoznacznie udzielić tutaj odpowiedzi.
To jest bardzo zróżnicowane, zależy od pacjenta, od rodzaju rzutu i od tego, kiedy – w trakcie rzutu – podamy sterydy. Sterydy dożylne podajemy przez 3 do 5 dni 1x dziennie w kroplówce. Przy łagodniejszych rzutach czasem wystarczy 3 dni. Natomiast nie ma sensu leczyć rzutów sterydami doustnymi, chociaż wiem, że niektórzy pacjenci są przywiązani do takiego leczenia – czują się trochę gorzej i dostają sterydy w tabletkach. Do leczenia rzutu potrzeba 1000 mg metyloprednizolonu (steryd), czego pacjenci nie są w stanie przyjąć doustnie, bo tabletki mają po 6 do 16 mg. Zatem tak po prostu nie da się wziąć tak dużej dawki doustnie. Z kolei wiemy, że mała dawka jest niewystarczająca, żeby wyleczyć rzut, natomiast może dawać działania niepożądane. Zatem o sterydach doustnych w małych dawkach jako leczeniu rzutów zapominamy. Jeśli chodzi o ustąpienie objawów, to zaburzenia czuciowe są niestety objawami, które mają tendencję do dość powolnego ustępowania. Niektóre objawy – niestety – pozostają z pacjentem na zawsze. Zmniejszają oczywiście swoje nasilenie, ale pacjenci po prostu się do pewnych rzeczy przyzwyczajają. Natomiast są rzuty, zwłaszcza na początku choroby, które nierzadko ustępują już po pierwszej kroplówce sterydów. I to jest bardzo indywidualna sprawa. Nie ma reguły, że na przykład osoba z niedowładem, z zaburzeniami równowagi, czy uszkodzeniem nerwu wzrokowego – że któraś z nich lepiej zareaguje na sterydy, to jest indywidualna reakcja, trochę nieprzewidywalna. Na ogół wiemy, że młodsze osoby, przed czterdziestką, a zwłaszcza osoby w trzeciej dekadzie życia, szybciej się „poprawiają” po rzucie. Natomiast reakcja generalnie powinna się pojawić w ciągu pierwszego miesiąca, z reguły już w ciągu pierwszego tygodnia od podania sterydów, ale – jak mówiłam – jest to zróżnicowane i nakłada się to na samoistne ustępowanie rzutu, które i tak by nastąpiło, niezależnie od podania sterydów. Zatem teraz, po podaniu sterydów trzeba dać sobie czas. Może być tak, że objawy ustąpią w ciągu kolejnych tygodni, a może być tak, że samoistnie ustąpią w ciągu pół roku. Tego nie przewidzimy. Przy lekkich zaburzeniach czucia nie ma potrzeby, żeby powtarzać sterydy. Leczenie, w którym powtarzamy kroplówki, albo stosujemy plazmaferezę, czyli oczyszczamy surowicę z patologicznych przeciwciał, robimy tylko w bardzo ciężkich, destrukcyjnych rzutach, kiedy np. pacjent siądzie na wózek inwalidzki, albo ma tak ciężkie zaburzenia równowagi, że wymiotuje, albo w ogóle nie widzi. W tych sytuacjach, jeśli nie ma efektu w ciągu pierwszych 2 tygodniach, jesteśmy skłonni do powtarzania terapii. Przy pozostałych rzutach, a czuciowe zaliczamy do łagodniejszych, raczej terapii się nie powtarza.
Obecnie nasze możliwości w leczeniu wtórnie postępującej postaci stwardnienia rozsianego znacznie się poprawiły. Istnieją nowe cząsteczki dedykowane tej postaci choroby. Aktualnie oczekujemy na zarejestrowanie leku specjalnie stworzonego do stosowania w wtórnie postępującej postaci choroby. Mamy nadzieję, że nastąpi to szybko. Problemem dodatkowym pozostaje często zbyt późne diagnozowanie konwersji postaci rzutowo remisyjnej stwardnienia rozsianego w postać wtórnie postępującą, dlatego tak ważne jest informowanie lekarza prowadzącego o pojawiających się objawach choroby i zmianach w codziennym funkcjonowaniu z SM.
PL2108194426
Opisane objawy mogą sugerować stwardnienie rozsiane, ponieważ nawracające mrowienia i zaburzenia czucia to symptomy, które bardzo często pojawiają się na początku choroby. Dodatkowo bardzo charakterystycznym objawem jest też jednooczne zaburzenie widzenia spowodowane pozagałkowym zapaleniem nerwu wzrokowego, które występuje u około 30-50% pacjentów na początku choroby. Z objawami opisanymi powyżej należy zgłosić do neurologa, wykonać rezonans magnetyczny i badanie płynu mózgowo-rdzeniowego, aby zweryfikować rozpoznanie.
PL2108309974
Depresja charakteryzuje się objawami takimi jak np. smutek czy zmęczenie, które nie mijają i których nie da się w żaden sposób okiełznać. Mamy z nią do czynienia, kiedy każdego dnia rano budzimy się w fatalnym nastroju i to trwa tygodniami i nic nie poprawia nam samopoczucia albo poprawia tylko na chwilę. Czujemy, że stopniowo coraz bardziej zaczynamy się izolować od innych ludzi, nawet tych bliskich i nic nas nie cieszy, a dodatkowo przychodzą nam myśli rezygnacyjne, że wszystko jest do niczego i nic nie da się z tym zrobić.
Jeżeli taki stan się utrzymuje i trwa tygodniami to dobrze jest zasięgnąć konsultacji z lekarzem psychiatrą, który przeprowadzi wywiad z osobą podejrzewającą u siebie depresję lub inne zaburzenia.
Zmęczenie to pojęcie, które dla każdego znaczy co innego, wiec w tym przypadku także warto swoje objawy skonsultować z lekarzem, który przyjrzy się pacjentowi, wysłucha i ustali co dzieje się z jego nastrojem. Czasami lekarz może zalecić leki antydepresyjne, które jak najbardziej można brać w przebiegu SM, lub zachęci do psychoterapii albo do coachingu. Często łączy się kilka tych rozwiązań.
W Internecie dostępny jest też test na depresję Becka, który składa się z 20 pytań i weryfikuje poziom depresyjności ankietowanego. Oczywiście należy pamiętać, że jest to tylko narzędzie pomocne w określeniu naszego samopoczucia, ale nie możemy się na jego podstawie sami zdiagnozować. Jeżeli okaże się, że w całym kwestionariuszu wychodzi niewiele punktów, czyli wynik wskazuje na brak depresji, ale osoba wypełniająca test czuje się źle, to bez względu na wynik powinna udać się do lekarz psychiatry.
PL2109213703
Stwardnienie rozsiane charakteryzuje się tym, że w ośrodkowym układzie nerwowym, czyli w rdzeniu kręgowym i w mózgu powstają zmiany demielinizacyjne, czyli plaki, które są odpowiedzialne za SM. Plaki mogą powstać w każdym miejscu ośrodkowego układu nerwowego i z reguły występują równocześnie w różnych tych miejscach. To rozsianie jest potrzebne do postawienia diagnozy stwardnienia rozsianego. Czasami może się zdarzać tak, że preferencyjnie u któregoś z pacjentów więcej tych zmian pojawia się w którejś części ośrodkowego układu nerwowego. Zwykle tych zmian jest więcej w mózgu z uwagi na dużo większą objętość, ale czasami może zdarzyć się, że tych zmian będzie więcej w rdzeniu kręgowym. Czasami to nie ma znaczenia klinicznego, natomiast uważa się, że duża liczba zmian demielinizacyjnych w rdzeniu kręgowym jest jednym z niekorzystnych czynników rokowniczych przebiegu stwardnienia rozsianego u danego pacjenta w przyszłości. Oczywiście na podstawie samej tylko tej liczny zmian nie można wyrokować o tym rokowaniu, gdyż tych czynników korzystnych lub niekorzystnych jest bardzo dużo i dopiero ich suma może nam pozwolić ocenić czy rokowanie dotyczące SM jest lepsze, czy gorsze – oczywiście jedynie statystycznie.
PL2201318096
