Elektrostymulacja funkcjonalna jest jedną z technik stosowanych w fizjoterapii. Polega ona na stymulacji elektrycznej nerwu obwodowego i w konsekwencji zwiększeniu aktywności mięśnia/mięśni przez ten nerw unerwianych, a które to mięśnie są słabsze w wyniku choroby mózgu lub rdzenia kręgowego. Elektrostymulacja funkcjonalna zwykle przyjmuje formę urządzenia, które pacjent mocuje w odpowiednim miejscu na ciele (np. na nodze) bezpośrednio w pobliżu nerwu, który ma być stymulowany. Obecnie nie ma wiarygodnych informacji z badań naukowych oceniających przydatność tej techniki u pacjentów ze stwardnieniem rozsianym, w związku z tym nie ma zaleceń do jej rutynowego stosowania. Bywa jednak stosowana w SM u osób z opadaniem stopy (czyli niedowładem mięśni nogi skutkującym problemami z uniesieniem przedniej części stopy, powodującym, że w czasie chodu ta stopa zahacza o podłoże) i może u nich przynieść dobre rezultaty. W związku tym, że stosowanie tej metody zależy od ewentualnych indywidualnych wskazań, przed rozważeniem zakupu elektrostymulatora wskazana jest konsultacja z lekarzem lub fizjoterapeutą.
PL2206074505
Panie Piotrze,
rozumiem, że fizjoterapia odgrywa kluczową rolę w Pana wsparciu terapeutycznym w leczeniu SM, szczególnie w sytuacji, gdy inne metody nie są możliwe. Niestety, w ramach NFZ dostęp do fizjoterapii jest ograniczony określonymi przepisami, które uwzględniają stopień niepełnosprawności, wskazania medyczne oraz inne kryteria.
Jeśli chodzi o fizjoterapię domową, zgodnie z zasadami NFZ, przysługuje ona osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności, poważnymi trudnościami w poruszaniu się lub innymi istotnymi wskazaniami medycznymi. Posiadając umiarkowany stopień niepełnosprawności, nadal ma Pan prawo do rehabilitacji ambulatoryjnej (w ośrodku rehabilitacyjnym) lub w warunkach dziennych, pod warunkiem uzyskania odpowiedniego skierowania od lekarza prowadzącego, który uzasadni potrzebę kontynuacji terapii.
Proponuję następujące kroki:
- Konsultacja z lekarzem specjalistą: Proszę udać się do swojego neurologa lub lekarza prowadzącego, który oceni Pana stan zdrowia i w razie potrzeby wystawi skierowanie na fizjoterapię ambulatoryjną. Warto, aby lekarz podkreślił w dokumentacji, że rehabilitacja jest jedyną możliwą formą terapii podtrzymującej w Pana przypadku.
- Programy wsparcia rehabilitacyjnego: Niektóre organizacje, takie jak Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego (PTSR), oferują dodatkowe formy rehabilitacji, w tym zajęcia stacjonarne lub wizyty domowe. Często są one częściowo finansowane przez fundacje lub inne instytucje.
- Dofinansowanie z PFRON: Umiarkowany stopień niepełnosprawności uprawnia do ubiegania się o dofinansowanie z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Dzięki temu może Pan skorzystać z turnusów rehabilitacyjnych lub innych form wsparcia.
- Wniosek o ponowną ocenę niepełnosprawności: Jeśli Pana stan zdrowia ulegnie pogorszeniu i spełni Pan kryteria znacznego stopnia niepełnosprawności, można złożyć wniosek o ponowną ocenę w Powiatowym Zespole ds. Orzekania o Niepełnosprawności. Znaczny stopień niepełnosprawności daje możliwość korzystania z fizjoterapii domowej w ramach NFZ.
Podsumowując, obecnie z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności nie przysługuje Panu fizjoterapia domowa w ramach NFZ, ale możliwe jest skierowanie na rehabilitację ambulatoryjną lub korzystanie z innych form wsparcia. Proszę porozmawiać z lekarzem prowadzącym, by omówić swoją sytuację, oraz sprawdzić możliwości oferowane przez PTSR czy PFRON.
Życzę Panu dużo zdrowia, wytrwałości i skutecznej rehabilitacji!
Z poważaniem Joanna Tokarska – Fizjopozytywna
Opisane wyżej objawy wynikają z fizjologii naszego układu nerwowego. Jeżeli dochodzi do uszkodzenia dróg ruchowych, to bardzo typowe jest ustawienie ręki w zgięciu i wyprostowanie nogi powodujące tzw. „koszący chód”.
Należy zweryfikować jak dawno pojawiły się objawy i czy był rozpoznany rzut. Jeżeli są to nowe symptomy należy przyjąć leki sterydowe, aby rzut się cofnął. W przypadku długookresowego objawu należy rozważyć rehabilitację, ponieważ taki „koszący chód” jest bardzo niekorzystny dla zdrowia. Powoduje złe ustawienie w stawach biodrowych, kolanowych i kręgosłupie, co w następstwie powoduje zwyrodnienia, które wywołują ból.
Rehabilitant powinien zwrócić uwagę na to, jak dana osoba chodzi i nauczyć ją chodzić na nowo. Czasami takie niedowłady pojawiają się dopiero po zmęczeniu np. po przejściu 2 km – to jest moment w którym należy iść do rehabilitanta. W innym przypadku osoba zaczyna chodzić tak, jak jest jej „wygodnie”, co z czasem skutkuje dużymi, nieodwracalnymi zmianami zwyrodnieniowymi.
PL2209301408
Nie wiem jak bardzo jest pacjent zaawansowany pod względem zaburzeń równowagi, dobrze jest takiego pacjenta zbadać, ale rehabilitacja jest bardzo ważna i ja mówię tu zarówno o fizjoterapii, gdzie wzmacnia się mięśnie, jak i samej rehabilitacji, gdzie istnieją specjalne techniki nauki chodu. Tu może Pan wziąć pod uwagę różne sprzęty ortopedyczne, które ułatwią Panu poruszanie się, na przykład różnego rodzaju chodziki, czy inne zaopatrzenie ortopedyczne. To są bardzo ważne czynniki, które w duży stopniu mogą wpłynąć na poprawę chodu. Co do farmakoterapii, to jest trudno mi w tym momencie powiedzieć, bo rzeczywiście zaburzenia ataktyczne gorzej podlegają leczeniu farmakologicznemu, natomiast rehabilitacja, terapia zajęciowa, fizykoterapia – można tym dużo, bardzo dużo uzyskać.
Leki na zmęczenie mają dość ograniczoną skuteczność, ponieważ pomagają jedynieokoło 30% pacjentów. Nie ma też zbyt wielu badań potwierdzających ich skuteczność. W badaniach klinicznych najlepszy efekt przyniósł regularny wysiłek fizyczny.
Zmęczenie w SM nie wynika ze stanu psychicznego czy fizycznego (choć objawiać się w ten sposób może np. depresja i warto to zweryfikować, żeby ją wykluczyć). Uczucie to jest skutkiem procesów immunologicznych, które zachodzą w naszym organizmie. Okazuje się, że cytokiny, które są wydzielane w stwardnieniu rozsianym, wpływają na nasz mózg powodując uczucie zmęczenia. Pacjenci z SM rozróżniają to uczucie przed chorobą i po diagnozie.
Aby z tym walczyć, pacjent powinien być prawidłowo leczony – nie zawsze jednak powoduje to zmniejszenie uczucia zmęczenia. Metodą wpływającą na poprawę tego stanu jest regularny i dostosowany do stanu pacjenta wysiłek fizyczny, który w największym stopniu zmniejsza zmęczenie. Ważne jest to, żeby aktywność fizyczna była stopniowana – bardzo często zaleca się basen, np. za pierwszym razem osoba z SM będzie miała siłę na przepłynięcie jednej długości basenu, przy kolejnej wizycie już dwóch itd. – stopniowo zwiększany, ale regularny wysiłek.
PL2209301408
To jest dobre pytanie. Pisze pan, że choroba przebiega łagodnie, czyli zakładam, że pacjentka nie ma żadnych objawów choroby, chociaż zmęczenie często bywa związane ze stwardnieniem rozsianym, może też być związane z lekami. Ból – to też zależy jaki oczywiście, ale na ogół nie jest objawem stwardnienia rozsianego. Jeśli jednak występuje u pacjenta na przykład spastyczność, czyli wzmożone napięcie w kończynie, w której jest niedowład, to może to powodować ból. W takich sytuacjach, kiedy ból wynika ze stwardnienia rozsianego, ze spastyczności, wskazane jest, żeby skonsultować się z fizjoterapeutą, który specjalizuje się w pomocy pacjentom ze stwardnieniem rozsianym. Jeśli jednak rzeczywiście poza bólami i zmęczeniem nie ma żadnych objawów tej choroby, to taki „ogólny” fizjoterapeuta też byłby wystarczający. Zaznaczam też, że ważne w kontekście SM jest, żeby od początku rozpoznania choroby dbać o swoją sprawność fizyczną. Często nawet nie jest koniecznie potrzebny fizjoterapeuta, by – na przykład – zapobiegać bólom krzyża czy kręgosłupa szyjnego, a wystarczy regularna aktywność fizyczna, higiena pracy przy komputerze. Jest to zagadnienie dość złożone, ale myślę, że na tak wczesnym etapie to specjalista fizjoterapeuta, który zajmuje się tylko SM i ma w tej dziedzinie duże doświadczenie chyba nie jest bardzo potrzebny, a raczej trzeba się skupić na ogólnej tężyźnie fizycznej i na sprawności, ergonomii pracy.
