Odpowiem tak, jak mówię lekarzom, kiedy wykładam na temat diagnostyki różnicowej SM – w typowych przypadkach wystarczy zrobić nakłucie lędźwiowe i badanie rezonansu. W przypadkach trudnych jest natomiast nawet 100 różnych jednostek chorobowych, które trzeba wziąć pod uwagę, żeby postawić prawidłowe rozpoznanie. I to wszystko zależy od tej typowości – są pewne objawy, pewne lokalizacje, pewne wyniki z płynu mózgowo-rdzeniowego, które mocno nas utwierdzają w tym, że to rozpoznanie stwardnienia rozsianego. Pacjent musi spełniać też kryteria, które są bardzo precyzyjne (Kryteria McDonalda) – nie da się rozpoznać choroby ot tak, intuicyjnie – pacjent musi spełniać opublikowane kryteria naukowe i – tak jak mówiłam – najczęściej wystarczy badanie pacjenta, rezonans magnetyczny oraz nakłucie lędźwiowe. W sytuacjach typowych, poprzez badanie płynu mózgowo-rdzeniowego uzyskanego w nakłuciu lędźwiowym, wykluczamy stany zapalne, które mogą naśladować stwardnienie rozsiane. Jeśli pacjent ma uszkodzenie nerwów wzrokowych albo ogniska w rdzeniu – wykluczamy jeszcze tak zwane spektrum neuromyelitis optica: wykonujemy 2 konkretne badania na 2 różne przeciwciała (przeciwko białku MOG oraz akwaporynie 4) plus robimy rezonans magnetyczny, najlepiej od razu mózgowia i całego rdzenia szyjnego i piersiowego. Wtedy, w zależności od tego, czy się pojawiają jakieś atypowości czy nie, nakierunkowuje to nas na potencjalnie inne rozpoznanie, które powinniśmy wziąć pod uwagę. Dla przykładu: pacjent w rezonansie rdzenia piersiowego ma ognisko, które wygląda jak tzw. odwrócone uszy królika, co oznacza, że pewnie ma niedobór witaminy B 12, co jest odpowiedzialne za te objawy. Oceniamy wówczas poziom witaminy B 12 w surowicy pacjenta i się upewniamy, czy rzeczywiście tak jest. Z kolei, jeśli pacjent ma obustronne zapalenie nerwu wzrokowego z zajęciem struktury, która się nazywa skrzyżowanie wzrokowe, to wtedy jest to wskazówka, że możemy mieć do czynienia ze spektrum neuromyelitis optica. Oznaczamy przeciwciała we krwi pacjenta i to nam potwierdza rozpoznanie. Podsumowując, nie ma jednej określonej liczby badań, które trzeba wykonać, to zależy od obrazu klinicznego, radiologicznego (rezonans) i immunologicznego (badanie płynu mózgowo-rdzeniowego) pacjenta.
W czasie ciąży, szczególnie w trzecim trymestrze, ryzyko rzutów spada, jednak nie znika ono zupełnie. Według charakterystyk produktów leczniczych leczenie w czasie ciąży i okresie karmienia piersią jest dopuszczone dla interferonów oraz octanu glatirameru. Przed pojęciem decyzji o odstawieniu lub kontynuowaniu leczenia tymi lekami w czasie ciąży należy wziąć pod uwagę bilans potencjalnego ryzyka i korzyści dla pacjentki i ciąży. Decyzja jest podejmowana indywidualnie i wcześniej należy z lekarzem przedyskutować wszystkie możliwe opcje. Stwardnienie rozsiane nie jest przeciwwskazaniem do porodu siłami natury, ani do znieczulenia w trakcie porodu.
PL2206074505
Rozumiem, że nie było wątpliwości co do charakteru tych objawów. W płynie mózgowo-rdzeniowym występują prążki oligoklonalne, czyli jest duże ryzyko, że pacjent ma SM, natomiast nie ma oficjalnego rozpoznania, co znaczy, że prawdopodobnie nie spełniała Pani kryteriów rozsiania choroby w przestrzeni. To, że występują u Pani prążki, uprawdopodobnia rozpoznanie, ale najwyraźniej czeka Pani na tę nową lokalizację w mózgowiu, dlatego zlecono kolejny rezonans. Tak mogę wnioskować na podstawie otrzymanych informacji.
Sprawa wyglądałaby inaczej, jeśli pojawiłby się u Pani rzut w innej lokalizacji. Dlatego to jest ważne pytanie, czy te objawy, które u Pani występują, można potraktować jako rzut, czy nie. Jest to kwestia złożona. Myślę, że powinna się Pani udać do neurologa, aby w trakcie tych objawów Panią zbadał ze względu na objawy dodatkowe np. ból kończyny. Natomiast jeśli chodzi o głowę, to po przebyciu pozagałkowego zapalenia nerwu wzrokowego może mieć Pani skłonność do bólu zlokalizowanego w tej okolicy. Pozostałe objawy wymagają jednak konsultacji przez neurologa.
PL2307053489
Klinicznie pewne SM to przypadek pacjenta, który spełnia kryteria rozpoznania stwardnienia rozsianego, a więc jest to pacjent, który spełnia kryteria kliniczne – ma rzut albo miał rzuty, jak również spełnia kryteria radiologiczne – ma typowe zmiany demielinizacyjne dla stwardnienia rozsianego. To pacjent, który spełnia międzynarodowe kryteria rozpoznania SM – kryteria McDonalda. Aktualnie obowiązujące kryteria McDonalda pochodzą z 2017 roku, ale już wiemy, że być może na jesieni tego roku pojawią się nowe, aktualne. Według tych, którymi teraz posługują się lekarze neurolodzy, klinicznie pewne SM rozpoznajemy u pacjenta, który ma dwa rzuty kliniczne w wywiadzie, czyli przebył dwa rzuty SM, a w badaniu neurologicznym stwierdzamy u niego deficyty neurologiczne – dwie cechy świadczące o uszkodzeniach układu nerwowego. Ale klinicznie pewne SM będzie również, gdy pacjent ma jeden rzut kliniczny, a spełnia konkretne kryteria radiologiczne. Tak więc klinicznie pewne SM to rozpoznanie już stwardnienia rozsianego, po przeprowadzonej pełnej diagnostyce różnicowej. To taki czas w życiu pacjenta, gdy stawiamy mu rozpoznanie i rozpoczynamy u niego leczenie immunomodulacyjne.
Tak, osoba w wieku do 16 r.ż. może uzyskać orzeczenie o niepełnosprawności przy czym będzie to orzeczenie bez wskazania stopnia. Dopiero po ukończeniu 16 r.ż. należy ponowić komisję orzekającą i wtedy zostanie już zapewne ustalony stopień niepełnosprawności. Stwierdzeniem czy występuje u osoby naruszenie sprawności zajmuje się lekarz orzecznik lub komisja orzekająca. Wiek osoby oraz krótki czas jaki upłynął od diagnozy do złożenia wniosku o orzeczenie o st. niepełnosprawności nie jest przeciwwskazaniem.
