Szanowny Panie, aktualne badania nie wykazują jednoznacznych dowodów na to, że stres występuje jako czynnik ryzyka wystąpienia rzutu. Wykazano jednak związek pomiędzy silnymi sytuacjami stresowymi a wystąpieniem rzutu choroby. Natomiast fizyczny wysiłek i przegrzanie organizmu mogą powodować nasilenie niektórych objawów SM. Na przykład, niektórzy z osób chorych mogą potrzebować więcej odpoczynku, czy mogą mieć trudności z tolerowaniem wilgotnego i gorącego klimatu.
Poruszyła tu pani bardzo ciekawe, nawet naukowo, zagadnienie, współcześnie ważne. Bardzo często na konferencjach dotyczących SM mówi się o tym, że brak rzutów nie oznacza braku aktywności choroby. Dlatego lekarze robią chorym w programie lekowym rezonans raz na rok – żeby sprawdzić, czy nie ma jakichś ognisk, które wystąpiły i które świadczą o tym, że choroba jest aktywna, ale które nie dały rzutów. Szacuje się, że 1 na 10 do 20 ognisk daje rzuty. Pozostałe ogniska pozostają podczas powstawania bezobjawowe. To zależy trochę od ich lokalizacji, na przykład ogniska wokół komór w mózgu – to jest bardzo typowa dla SM lokalizacja – najczęściej nie dają żadnych objawów, chyba że są bardzo duże. A więc ważne jest, żeby mieć i wynik rezonansu, i informacje na temat rzutów. Natomiast sam rzut nie znaczy, że powstało nowe ognisko. Czasem rzut powstaje ze starego ogniska, które się zaktywowało. I to również świadczy o aktywności choroby. Zatem zarówno rzut, jak i nowe ognisko, jak i wzmacniające się po podaniu kontrastu ognisko, te wszystkie rzeczy świadczą o aktywności choroby i o tym, że pacjent być może powinien zmienić lek, gdyż jego aktualnie stosowane leczenie nie jest wystarczające, aby uzyskać całkowitą kontrolę choroby.
Uważam, że zaburzenia widzenia nie powinny występować po wysiłku fizycznym, ale jeżeli takowe występują należy zastanowić się, czy nie dochodzi do zbyt dużego przegrzania organizmu, czy przypadkiem ten wysiłek nie jest dla mnie za duży i przede wszystkim należy skonsultować takie objawy z neurologiem.
Warto też poszukać innej aktywności fizycznej, która nie będzie tego powodować albo zmodyfikować aktywność, którą się aktualnie uprawia np. poprzez zmniejszenie obciążenia, dłuższe przerwy, przerwy w chłodniejszym miejscu albo zastosowanie okładów chłodzących lub specjalnych koców chłodzących.
Warto dodać, że przegrzanie organizmu może nastąpić nie tylko ze względu na wysiłek fizyczny, ale również ze względu na wysoką temperaturę powietrza.
PL2205042748
Ogólna definicja rzutu to narastanie objawów neurologicznych, które już wcześniej były, albo pojawienie się nowych objawów neurologicznych, które utrzymują się przez kilka dni, nie są związane z infekcją (o tym musimy zawsze pamiętać) i są typowe dla stwardnienia rozsianego. Mamy pewne typowe objawy związane z lokalizacją ognisk demielinizacyjnych – dana lokalizacja daje nam typowe objawy kliniczne. Typowy rzut dla stwardnienia rozsianego to oczywiście pozagałkowe zapalenie nerwu wzrokowego, z pogorszeniem ostrości wzroku, z upośledzeniem widzenia barw, jak również z bólem gałki ocznej przy jej ruchach. Jest to typowy obraz pozagałkowego zapalenia nerwu wzrokowego.
Bardzo często pacjenci zgłaszają jako rzut zaburzenia czucia powierzchniowego, a więc dotyku, temperatury. Nie odczuwają np. ciepłej, zimnej wody podczas kąpieli, prysznica, nie odczuwają zimnej posadzki dotykając jej stopą, jak również zauważają upośledzenie czucia dotyku- „czują jak przez papier”. Zaburzenia czucia mogą pojawiać się w przebiegu zarówno ognisk umiejscowionych w obrębie mózgowia, jak i w obrębie rdzenia kręgowego. Ponieważ SM jest to choroba ośrodkowego układu nerwowego, ważne jest to, że objawy czuciowe – jeśli są związane z mózgiem – są objawami dotyczącymi jednej połowy ciała, czyli np. zaburzenia czucia w obrębie kończyny górnej, czy w obrębie kończyny dolnej. Jeśli natomiast zmiana demielinizacyjna zlokalizowana jest w rdzeniu, wówczas pacjent zgłasza zaburzenia czucia w obu kończynach dolnych lub też w obrębie tułowia i kończyn dolnych, czy w obrębie kończyn górnych, tułowia i kończyn dolnych. Inne objawy to oczywiście niedowłady kończynowe, czyli osłabienia siły mięśniowej, a więc wypadanie przedmiotów z ręki, zahaczanie stopą podczas chodzenia, utykanie podczas chodzenia, czy ogólnie osłabienie siły mięśniowej kończyn dolnych. I tu podobnie – jeśli ognisko jest w mózgowiu, to będą to połowicze niedowłady, jeśli jest to ognisko rdzeniowe – niedowłady kończyn dolnych. Mogą to być również inne zaburzenia widzenia – podwójne widzenie, czyli dwojenie obrazu; mogą być również zawroty głowy, zaburzenia równowagi, czy w końcu zaburzenia mikcji.
Jeśli ognisko dotyczy móżdżku, to bardzo często u pacjentów występuje drżenie zamiarowe w kończynie górnej, z kolei uszkodzenie nerwu siódmego powoduje obwodowe porażenie mięśni twarzy po jednej stronie, uszkodzenie nerwu piątego – zaburzenia czucia na twarzy.
To świetne pytanie, takie akademickie. Niestety muszę powiedzieć „i tak i nie”. W stwardnieniu rozsianym mamy do czynienia z czymś, co nazywa się paradoksem kliniczno-radiologicznym, czyli paradoksalnie i zaskakująco są osoby, które mają dziesiątki zmian w mózgu, a które to ogniska nie dają im żadnych objawów i te osoby są w pełni sprawne. Są zdziwione, że mają jakieś uszkodzenia widoczne w badaniu rezonansu. Czasem nawet nie mają w ogóle postawionego rozpoznania SM – nazywa się to zespołem radiologicznie izolowanym, kiedy chory w życiu nie miał objawów stwardnienia rozsianego, a obraz w rezonansie wygląda, jak u pacjenta chorującego na SM. Zatem wiele ognisk nie musi pacjentowi dawać objawów i nie musi być niekorzystne rokowniczo. Dużo tu zależy od indywidualnych możliwości naprawczych. Natomiast wiemy, że są pewne lokalizacje, w których duża liczba ognisk rokuje nieco gorzej. Gorsze rokowanie nie oznacza też, że pacjent będzie miał ciężki przebieg choroby, czy że będzie „na wózku”. Czynniki rokownicze to takie czynniki, które – można powiedzieć – „grupują” nam pacjentów, na których musimy szczególnie uważać. Zatem, jeśli ktoś ma dużo ognisk na przykład w rdzeniu kręgowym, to choć może być w pełni sprawny do końca życia na bardzo podstawowym leku, to jednak musimy u takiej osoby być mocno uwrażliwieni na jakiekolwiek nowe objawy. Bo wiemy, że wielość ognisk w tej lokalizacji potencjalnie może być bardziej niebezpieczna. Podsumowując – nie jest jednoznaczne, że więcej ognisk oznacza, że będzie gorzej. Można jednak powiedzieć, że w pewien sposób kieruje naszymi decyzjami terapeutycznymi, także w kontekście wyboru leku – czy szybciej zastosować terapię o wysokiej skuteczności, czy trochę poczekać, bo na przykład są jeszcze inne przeciwwskazania do takiej terapii. Także to jest istotne, ale nie jednoznaczne.
Jest spora grupa osób, które źle reagują na przegrzanie. Jeżeli taka osoba ma tego świadomość, to definitywnie powinna unikać takich sytuacji. Ale to nie oznacza, że trzeba całkowicie rezygnować ze sportu. W trakcie wysiłku fizycznego należy pamiętać o robieniu przerw, piciu zimnych napoi, chłodzeniu organizmu za pomocą okładów, koców chłodzących, jeżeli jest taka możliwość – wejściu do zimnego pomieszczenia. Warto też ćwiczyć – o ile to możliwe – w cieniu w przypadku wysiłku fizycznego na świeżym powietrzu, latem ćwiczyć rano albo wieczorem. Rozsądnie dawkować ciepło i zimno.
PL2205042748