loader image

Mam dużo zmian w mózgu, nieaktywnych, rozsianych w różnych jego częściach. W płynie mózgowo-rdzeniowym wyszły prążki typu 2. Objawy typu osłabienie, zawroty i bóle głowy, osłabienie siły mięśniowej. Czy mimo tego, że zmiany w głowie są nieaktywne, to spełniam kryteria postawienia diagnozy SM i włączenia do programu lekowego? We krwi dodatkowo wyszły mi przeciwciała ANA w bardzo dużej ilości. Czy to może być „wina” SM?

Pani Marto, jest to trudne pytanie, zwłaszcza, że Pani nie badałam, ale aktywność rezonansowa, czyli występowanie zmian demielinizacyjnych niewykazujących aktywności zapalnej nie wyklucza rozpoznania stwardnienia rozsianego. Żeby rozpoznać stwardnienie rozsiane w oparciu o kryteria diagnostyczne McDonalda, musimy wykazać rozsianie w czasie i rozsianie w przestrzeni. Rezonans magnetyczny, nawet bez aktywności wzmacniającej, może spełnić kryterium rozsiania w przestrzeni, ale muszą być zajęte konkretne lokalizacje. U Pani występują liczne zmiany, tylko pytanie, czy są one w jednej z czterech, aktualnie pięciu lokalizacji typowych dla stwardnienia rozsianego. I tu trzeba by zobaczyć Pani rezonans, sprawdzić, czy są one zlokalizowane podkorowo, okołokomorowo, podnamiotowo w rdzeniu, czy – już teraz – w nerwie wzrokowym. Drugim kryterium jest rozsianie w czasie. Ekwiwalentem tego rozpoznania jest obecność prążków oligoklonalnych typu drugiego. U Pani ten warunek jest spełniony. Trzecią rzeczą, poza rezonansem i rozsianiem w czasie, jest prezentacja kliniczna, czyli rzut choroby. Zawroty głowy, osłabienie, bóle głowy, osłabienie siły mięśniowej nie są specyficznym objawem ogniskowym, objawem rzutu, ale być może wymaga to większego doprecyzowania albo zbadania pacjenta. I wtedy, gdyby bardziej wyklarowało się to klinicznie, to spełniłaby Pani ten kliniczny warunek włączenia do programu, którym dla postaci rzutowo-remisyjnej jest wystąpienie minimum jednego rzutu w ostatnich 12 miesiącach albo jednej zmiany wzmacniającej po podaniu kontrastu gadolinowego. Z kolei w przypadku postaci pierwotnie postępującej, bo o tym też musimy myśleć, ale też nie jestem w stanie zróżnicować na podstawie tego opisu o jaką postać stwardnienia rozsianego nam chodzi, warunkiem włączenia do programu jest wykazanie aktywności radiologicznej, która jest zrozumiana jako jedna nowa zmiana gadolinododatnia, czyli wzmacniająca, aktywna w rezonansie magnetycznym, albo jedna nowa zmiana demielinizacyjna nieaktywna, albo poszerzające się ognisko demielinizacyjne. O co chodzi natomiast z przeciwciałami ANA? Nie są one charakterystyczne dla stwardnienia rozsianego i nie wpływają na diagnozę, ale mogą sugerować występowanie innych choroby autoimmunizacyjnych. Bardzo ważne jest to, jakie jest miano tych przeciwciał – czy one są w dużym mianie, czy w małym mianie? W niskim mianie zwykle nie wymagają dalszej diagnostyki. Ważne jest również to jaki przedstawiają typ świecenia, bo jedne z typów świecenia są dość łagodne i mogą się wiązać w ogóle z procesem zapalnym, przebytą infekcją, stwardnieniem rozsianym i nie wymagają diagnostyki. Natomiast inne, na przykład takie jak jąderkowe albo ziarniste mogą – w dużym mianie – wskazywać na konieczność przynajmniej konsultacji albo dalszej diagnostyki reumatologicznej, ponieważ stwardnienie rozsiane nie jest czynnikiem ochronnym przed wystąpieniem innych chorób, zwłaszcza autoimmunizacyjnych.