Mam 56 lat, dwa lata temu dostałam diagnozę: SM postać rzutowa. Nigdy nie miałam żadnego rzutu, mam duże zmiany w rdzeniu, a nieliczne w mózgu. Moje główne objawy to zdrętwiałe dłonie, mrowienie w nogach i na tułowiu i coraz słabsze nogi. Wciąż jestem sprawna – pracuję, ćwiczę, dużo chodzę, ale boje się, że niesprawność zacznie postępować. Biorę lek wysokoskuteczny. Czy powinnam prosić o zmianę leku? Jeśli tak, to jak to zrobić zgodnie z procedurami programu lekowego – mój neurolog nie uważa, że zmiana jest wskazana.
Decyzja o zmianie leczenia zależy od wielu czynników, takich jak skuteczność terapii oraz aktywność choroby w badaniach obrazowych czy też tolerancja leku. Jeśli leczenie wysokoskuteczne jest dobrze tolerowane i nie obserwuje się progresji, nie ma konieczności jego zmiany. Warto poczekać i obserwować.
