Czy są jakieś leki na postępują postać stwardnienia rozsianego dostępne dla 65+?
Oczywiście, dysponujemy leczeniem dla postaci postępujących i wiek nie jest czynnikiem dyskryminującym dostęp do leczenia, ale choroby towarzyszące, aktywność choroby, stan ogólny już tak. Dla postaci pierwotnie postępującej mamy jeden lek z grupy leków anty-CD20 i warunkiem włączenia do leczenia jest aktywność zapalna, którą potwierdzamy w rezonansie magnetycznym, a także nasilenie objawów, czyli stopień niesprawności. Zbyt zaawansowany stopień niesprawności nie uzasadnia takiego leczenia, ponieważ pacjenci nie mają z niego żadnych korzyści klinicznych, natomiast są narażeni na działania niepożądane. W postaci wtórnie postępującej również mamy lek, który można zastosować, ale czynnikami ograniczającymi dostęp mogą być choroby współistniejące. Jest jeszcze jeden problem – większość leków stosowanych w stwardnieniu rozsianych była badana w populacjach ludzi stosunkowo młodych, zwykle do 55 roku życia, stąd lekarze są bardzo ostrożni. Ponadto, biorą pod uwagę jeszcze jedną rzecz – to, że starzeje się nasz układ immunologiczny, co nazywamy immunosenescencją. Starzenie się układu immunologicznego wiąże się ze zwiększonym ryzykiem infekcji i zwiększonym ryzykiem długoterminowych powikłań związanych z niedoborami odporności. Druga rzecz: stopień niesprawności zwiększa ryzyko infekcji, bo na przykład zaburzenia zwieraczowe predysponują do infekcji dróg moczowych, które są bardzo częste w populacji pacjentów ze stwardnieniem rozsianym, a np. zmniejszona mobilność może skutkować większym ryzykiem zapalenia płuc. Zatem wszystko to może być ograniczeniem albo utrudnieniem w terapii stwardnienia rozsianego. Natomiast trzeba pamiętać, że SM wymaga również leczenia objawowego i tutaj nie ma limitów. I tak dla przykładu – stwardnienie rozsiane daje spastyczność, również u pacjentów 65+, i jest to taka sama spastyczność, ograniczająca ruchomość, mogąca być źródłem bólu. Stwardnienie rozsiane powoduje narastające problemy z chodzeniem, zmęczenie, zaburzenia pęcherzowe. I to wszystko należy leczyć, a zwłaszcza stawiać na rehabilitację neurologiczną, na usprawnianie, na rehabilitację funkcjonalną. I trzecia rzecz: u pacjentów 65+ niesprawność, którą powoduje stwardnienie rozsiane, jest dodatkowo potęgowana przez choroby współistniejące. Zatem pacjent ze stwardnieniem rozsianym w wieku 65+ zwykle będzie bardziej niesprawny, bo będzie miał chorobę zwyrodnieniową kręgosłupa, niewydolność krążenia, cukrzycę, polineuropatię cukrzycową. Dlatego tak ważne jest leczenie chorób współistniejących, bo to jest realna, namacalna i wymierna korzyść w takim ogólnym leczeniu pacjenta jako człowieka, który składa się nie tylko ze stwardnienia rozsianego, ale całej masy innych ryzyk.
