Mam częste dość specyficzne bóle głowy i nieprzyjemne pulsowanie w skroniach, czy można coś na to poradzić poza doraźnymi środkami przeciwbólowymi? Te bóle są często nagłe i krótkotrwałe…
Obraz nasuwa mi podejrzenie, że mogą to być napięciowe bóle głowy. Jest to najczęstszy typ bólu głowy. Nie są one wynikiem patologii, nie muszą być objawem choroby, ale same w sobie są chorobą. Typowa charakterystyka napięciowych bólów głowy jest taka, że zwykle jest to ból ściskający, uciskowy, czasem taka „opaska” zwykle w skroni, w czole, ale często w potylicy. Bardzo ważnym czynnikiem wpływającym na częstotliwość występowania tych bólów jest na przykład przewlekłe napięcie karku, przewlekłe napięcie mięśni, czasem napięcie mięśni żwaczy. Stres może je nasilać, stres może je prowokować. Często wpływają na nie zaburzenia postawy, praca przy komputerze, bruksizm, niedobór snu. Same leki w ich łagodzeniu to na pewno jest za mało. Leki są tylko dodatkiem, a mało tego – nadużywanie leków, czyli branie ich za często, a już na pewno więcej niż dwa, trzy razy w tygodniu, może prowadzić do tak zwanych polekowych bólów głowy albo bólów głowy z odbiciem. Co powinna Pani zrobić? Przede wszystkim skupić się na napięciu mięśniowym, czyli myśleć o zabiegach, fizjoterapii wpływającej na napięcie mięśni w okolicach karku, barku. To jest też masowanie karku, masowanie skroni, masowanie okolicy potylicy czy czoła. I trochę zmian stylu życia, czyli regularne przerwy od siedzenia, odpowiednio ustawiony ekran, unikanie wysuwania głowy ku przodowi czy świadome rozluźnianie barków. Ale jeżeli tych bólów głowy jest więcej, one realnie negatywnie wpływają na Pani życie, to można się też zastanowić nad, tak zwanym, profilaktycznym leczeniem napięciowych bólów głowy, czyli przyjmowaniu tabletek codziennie, po to, żeby uniknąć dużo bardziej szkodliwych efektów częstego stosowania leków przeciwbólowych ogólnodostępnych. I to jest takie moje główne przesłanie, że trzeba wypróbować wszystkie niefarmakologiczne metody, które mogą wpłynąć na napięciowe bóle głowy. Natomiast bez porządnej konsultacji neurologicznej, w trakcie której Pani omówi charakter, częstość, czas trwania, wpływ ruchu na ból głowy, to taka diagnoza ostatecznie nie jest możliwa.
