Mam podejrzenie SM i jestem przed kolejnym rezonansem. Czy jeżeli dzisiaj odczuwam skutki rzutu, czyli napięcia mięśniowe w nogach, drętwienie, ale po kilku tygodniach nasilenia objawów one słabną i zakładając, że całkowicie znikną do momentu wykonania badania (za tydzień) to rezonans wykaże to, co pozwoli zdiagnozować SM?
Rezonans może pozwolić na rozpoznanie stwardnienia rozsianego nawet wtedy, kiedy nie ma rzutu ani objawów klinicznych choroby. Jeżeli mamy rzut choroby, zwykle, choć nie zawsze, mogą występować zmiany demielinizacyjne wzmacniające się, aktywne, które utrzymują się przez około 2 do 6 tygodni. Następnie stają się zmianami nieaktywnymi. Natomiast ustąpienie objawów nie spowoduje, że obraz rezonansu ulegnie zmianie. Pojawiające się zmiany demielinizacyjne zwykle utrzymują się, bardzo rzadko ulegają regresji i samo ustąpienie symptomów nie powinno wpłynąć na wynik rezonansu magnetycznego, chociaż stosowanie sterydów rzeczywiście może skrócić okres wzmocnienia pokontrastowego albo zmniejszyć wysycenie tym kontrastem, co może utrudnić diagnozę, bo występowanie zmian aktywnych i nieaktywnych pozwala na spełnienie warunku rozsiania w czasie i wtedy taka ścieżka diagnostyczna może być trudniejsza. Nie powinien więc Pan bać się, że ustąpienie objawów nie pozwoli na stwierdzenie choroby. Rezonans jest jednym z najważniejszych, jednym z najczulszych i najbardziej obiektywnych narzędzi diagnostycznych stwardnienia rozsianego.
