Czy zabiegi pielęgnacyjne (mikrodermabrazja) mogą być wykonywane u osób chorych na SM?
Odpowiedź wydawałaby się prosta, bo teoretycznie zabiegi takie jak mikrodermabrazja nie są przeciwwskazane w stwardnieniu rozsianym. To znaczy samo stwardnienie rozsiane nie wpływa na to, czy można mieć dermabrazję, peeling kawitacyjny, zabiegi typu endermologia, laser. To wszystko jest dozwolone, kiedy choruje się na stwardnienie rozsiane. Natomiast sytuacja może się zmienić w przypadku pacjenta leczonego lekiem, który powoduje u niego spadek odporności. Każdy, kto stosuje któryś z leków w programie lekowym wie, że podstawowe działanie niepożądane w zasadzie większości leków immunologicznych to osłabienie odporności. Jeśli pacjent ma w danym momencie spadek odporności, a lekarz mówi mu, że limfocyty są u niego niskie czy – na przykład – jeszcze na granicy, to w tej sytuacji taki zabieg może się wiązać z większym ryzykiem powikłań. Jeśli jest słabsza odporność, to mikrodermabrazja na przykład, czyli mocne ścieranie naskórka, może potencjalnie wywołać jakąś infekcję skóry. Natomiast u pacjenta, który ma prawidłową odporność, czyli nie ma działań ubocznych leku immunologicznego (a większość pacjentów nie ma działań ubocznych), nie ma przeciwwskazań. Muszę więc odpowiedzieć, że jest to indywidualne. Na pewno zawsze warto zapytać swojego lekarza i ja mam bardzo często takie pytania od moich pacjentów. Natomiast sama choroba nie jest przeciwwskazaniem do tego typu zabiegów.
